Dieta dr Budwig – terminy wykładów

Kostka-Rubika

Firma OLEOFARM, dba o zdrowie, odporność i witalność osób w każdym wieku. Realizując swoją misję, od wielu lat organizuje profesjonalne wykłady dotyczące prawidłowego odżywiania. Wykłady odbywają się cykliczne i prowadzone są przez wykwalifikowanych dietetyków, biochemików i technologów żywienia, którzy dostarczają Państwu niezbędnej wiedzy dotyczącej między innymi kwasów omega-3 oraz diety Dr Budwig.

OL

Firma OLEOFARM, aby sprostać Państwa oczekiwaniom, prowadzi również bezpłatne wykłady na zaproszenie różnych instytucji, takich jak: stowarzyszenia, kluby promocji zdrowia, uniwersytety trzeciego wieku oraz inne organizacje zainteresowane tematyką prawidłowego odżywiania.

Od wielu lat, wykłady cieszą się niezmiennie dużym zainteresowaniem, a także uznaniem pacjentów pragnących zdobyć solidną i rzetelną wiedzę dotyczącą prawidłowego odżywiania.

1+

Serdeczne zapraszamy Państwa na najbliższe wykłady.
Wykłady odbędą się w następujących terminach:

03-06-2013 (Poniedziałek)
WARSZAWA godz.17.30 AKADEMIA PEDAGOGIKI SPECJALNEJ, ul. Szczęśliwicka 40

19-06-2013 (Środa)
KRAKÓW  godz. 17.30    HOTEL MISTIA, ul. Szlak 73a

20-06-2013 (Czwartek)
KATOWICE  godz. 17.30    HOTEL DIAMENT ul. Dworcowa 9

Wszystkie osoby zainteresowane organizacją wykładów prosimy o kontakt:
Infolinia: 801 60 60 66
z telefonów kom.: 71 334 79 79
info@oleofarm.com.pl

żródło: http://oleofarm.pl/cykl-wykladow.html

OL

CIEKAWE,SMACZNE PRZEPISY (powyższa foto także – ciasto bananowe) polecam:

http://kuchniapachnacabzem.blogspot.com/2013/05/ciasto-z-bananami.html

Kartki z kalendarza… CZY NĘKA CIĘ CANDIDA ALBICANS?

kandidia

Szanowny Czytelniku,
jeśli czujesz się beznadziejnie i każdego ranka masz ochotę zostać w łóżku…
jeśli jesteś bez powodu smutny, zaniepokojony i najmniejsze wyzwanie wydaje Ci się górą nie do przeskoczenia…
jeśli cierpisz na problemy trawienne, świąd, bóle głowy…
jeśli wypróbowałeś wszystkie diety, nie docierając nigdy do punktu, w którym wreszcie tracisz kilogramy;
jeśli masz problemy z koncentracją i wrażenie, że masz całkowitą pustkę w głowie…

to jest to znak, że możesz być zainfekowany grzybem Candida albicans.

farmaceutka z recepta

Jeśli zostałeś zaatakowany przez Candida albicans, mówi się, że chorujesz na kandydozę – rodzaj grzybicy.

Kandydozy są w szczególności znane jako „pleśniawki”, czyli białe plamy w jamie ustnej i na wargach, które szybko się rozprzestrzeniają. Pleśniawki dotykają w pierwszej kolejności niemowlęta i osoby, których system odpornościowy jest osłabiony (np. z powodu raka leczonego za pomocą chemioterapii lub przy AIDS). Ich rozpoznanie jest więc dość oczywiste, większość lekarzy nie popełnia tu błędów.

Ale w rzeczywistości, niemal całe zachodnioeuropejskie społeczeństwo jest zaatakowane przez Candida albicans, również te osoby, które nie cierpią na pleśniawki: 90% Amerykanów ma podniesiony poziom Candida albicans w jelitach; 80 milionów osób jest zaatakowanych, z czego 70% to kobiety1.

Polska zajmuje czwartą pozycję w Europie pod względem częstości występowania grzybicy stóp – ma ją niemal co drugi Polak. Co piąty cierpi na grzybicę paznokci2. Są to najczęściej kolonie Candida albicans.

Najczęściej infekcja zaczyna się między palcami stóp, gdzie pojawia się zaczerwienienie i wysypka. Stan zapalny obejmuje paznokcie stóp, potem stają się one żółte, białe… Następnie robią się grubsze, pleśnieją i w końcu odpadają.

Jest to oczywiście przerażające. Ale sytuacja jest jeszcze gorsza:
Osoby wrażliwe, proszone są o przejście do następnej części

Grzybica-mozna-sie-zarazic-nie-tylko-na-basenie-cz

 

Podrażnienia spowodowane Candida albicans powstają we wszystkich wilgotnych zakamarkach ciała, w szczególności na narządach płciowych.

W Polsce na drożdzycę chorują miliony osób. 75% kobiet jest przynajmniej raz w życiu dotknięta tym okropnym schorzeniem.

grzybica-pochwy

Szczególnie powszechna u kobiet jest grzybica pochwy: powodująca upławy, gęste, biało-żółtawe, o konsystencji zsiadłego mleka, przywierające do ścian pochwy i szyjki macicy. Wywołują swędzenie i pieczenie.

Nie można tego tak zostawić.

Stethoscope and First Aid Kit isolated

Choroba, którą należy potraktować poważnie

W przeciwieństwie do wielu chorób, w przypadku infekcji Candida albicans masz wrażenie – z wyjątkiem skrajnych przypadków – że możesz kontynuować „normalne” życie.

Wprawdzie Twoje paznokcie u stóp nie są najprzyjemniejszym widokiem, Twoje ogólne samopoczucie jest złe, masz wzdęcia i dokucza Ci silny świąd, ale udaje Ci się to złagodzić, drapiąc się, niezauważalnie dla znajomych (a przynajmniej możesz myśleć, że tego nie zauważyli, ponieważ na szczęście dla Ciebie są uprzejmi).

W większości przypadków infekcja Candida albicans nie przeszkadza Ci w pracy lub w codziennych zajęciach.

Problem polega na tym, że grzyb ten produkuje nie mniej niż 79 immunosupresantów. Są to substancje, które osłabiają Twój naturalny system odpornościowy, otwierając tym samym szeroko wrota dla poważnych chorób. Kandydoza może być przyczyną m.in. zespołu jelita drażliwego, astmy, wzdęć (bębnicy), fibromialgii i chronicznego zmęczenia.

Im więcej w Twoim ciele jest Candida albicans, tym bardziej stajesz się wrażliwy na infekcje. Twoje ciało ma coraz większy problem z pozbyciem się chorych komórek, a szczególnie komórek nowotworowych. Znany onkolog z Rzymu uważa, że grzybica jest przyczyną nowotworów3.

W ośmiu przypadkach na 100 000 Candida dostaje się do krwi i powoduje kandydemię, która kończy się śmiercią pacjenta.

Ale jako że taka możliwość istnieje, powinna stać się kolejnym powodem, dla którego zajmiesz się leczeniem swojej grzybicy i innych oznak kandydozy, jeśli je masz.

Dlatego tak ważne jest, abyś – jeśli dotknęła Cię ta choroba – zaczął się leczyć.

Większość lekarzy nie wie, jak zdiagnozować infekcję drożdżycą, nie dostrzegając jej licznych objawów. W rezultacie miliony osób walczą, nie wiedząc o tym, z niewidzialnym wrogiem.

To by było na tyle, jeśli chodzi o złe wiadomości.

Dobra wiadomość jest taka, że jeśli mi pozwolisz, to podam Ci tutaj wszystkie naturalne środki, które pomogą zrównoważyć populację drożdży i bakterii w Twoim organizmie, co pozwoli Ci skończyć z kandydozą, powodującą wszystkie te kłopoty… a nawet tragedie.
Poznać wroga, aby lepiej z nim walczyć

Candida albicans jest mikroskopijnym grzybem, inaczej mówiąc – drożdżem, który normalnie bytuje w Twoim jelicie.

Nie jest on tam jedyny. Czytelnicy „Poczty Zdrowia” wiedzą, że każdy z nas żyje z setkami rodzajów mikrobów w jelitach. Są one tak zróżnicowane, że mówimy o „florze jelitowej”, tak samo jak mówi się o „florze wodnej” lub „florze górskiej”.

Różnica oczywiście polega na tym, że w miejscu kwiatów, pnączy, drzew i alg, w Twojej florze znajdują się drożdże i bakterie.

1

Pozwól, że wtrącę tutaj krótką dygresję na temat różnicy pomiędzy drożdżami a bakteriami.

Nie ma co się długo nad teorią tego rozwodzić, ponieważ, nie ma to większego znaczenia w sprawie, o której Ci dziś opowiadam. Wyjaśnię więc pokrótce. I drożdże, i grzyby są organizmami jednokomórkowymi. Natomiast różnią się tym, że drożdże mają jądro komórkowe, natomiast bakterie go nie posiadają. Proszę bardzo, wcale nie jest to takie skomplikowane, ale za to jak pozwala zabłysnąć w towarzystwie…

Jak pamiętasz, Candida albicans jest drożdżem.

Wszystkie te mikroby przynoszą Ci korzyści: chronią ściany jelit, odpowiadają za trawienie pokarmów i uczestniczą w naturalnej obronie Twojego organizmu: 80% Twoich komórek odpornościowych znajduje się w jelitach.

Niestety, proza życia może czasem zakłócić tę spokojną koegzystencję. Wykorzystując kryzys, jedna z tych populacji bierze górę nad drugą. Równowaga zostaje zaburzona, pojawiają się problemy.
Wielcy winowajcy

Infekcje grzybicze pojawiają się, kiedy Candida albicans gwałtownie rozwija się w jelitach.

Normalnie, dzięki jednemu z tajemniczych cudów natury, drożdże i bakterie podlegają samoregulacji: trzymają się nawzajem w szachu, gdyż każde z nich kontroluje odżywianie drugiego: bakterie produkują kwasy organiczne, które odżywiają drożdże. Te natomiast, produkują aminokwasy i peptydy, które spożywane są przez bakterie.

Jednym słowem, potrzebują siebie nawzajem, aby żyć. Naukowcy mówią tutaj o symbiozie, z greckiego „żyć razem” i populacja Candida albicans jest zazwyczaj dobrze zintegrowana ze społecznością.

Ale jeśli zniszczysz bakterie za pomocą kuracji antybiotykowej i jeśli nakarmisz drożdże cukrami, które kochają, to one, korzystając z tego, rozmnożą się i skolonizują inne części Twojego organizmu.

Jeśli podejrzewasz u siebie atak Candida albicans z uwagi na objawy grzybicy lub jakikolwiek inne objawy, bardzo ważne, byś zajął się tym jak najszybciej.

Są sposoby na to, by jej przeciwdziałać, uzyskując szybkie rezultaty:

farmaceutka z moźdżieżem

Naturalne leczenie kandydozy

Po pierwsze trzeba zwalczać grzyby przy pomocy dużej ilości wody utlenionej, stosowanej zewnętrznie, a także sody oczyszczonej, ponieważ Candida albicans lubi bardzo środowisko kwaśne, soda oczyszczona neutralizuje kwasy:

1. wlej do szklanki 3 łyżeczki 3% wody utlenionej, później wsyp do niej łyżeczkę sody oczyszczonej. Dodaj 260 ml wody. Wypłucz tą miksturą usta, a potem wypluj.

W trakcie tego procesu woda utleniona jest rozbijana przez enzymy śliny: jest zamieniana w tlen i wodę, pod wpływem katalazy, która znajduje się w ślinie, a także we krwi.

Następnie, wykonaj tę samą operację, ale tym razem:

2. z wyciągiem z pestek grejpfruta (Citrosept), co dokończy dzieła. Rozpuść piętnaście kropli w szklance wody. Wyciąg z pestek grejpfruta pozostanie w przestrzeniach międzyzębowych i będzie dawał efekt płukanki do ust, ponieważ Twoja jama ustna szybko zostanie zasiedlona bakteriami – pożytecznymi lub patogennymi – albo grzybami. Zarodniki grzybów są wszędzie, unoszą się w powietrzu.

3. Wreszcie, zjedz łyżeczkę jogurtu,kefiru aby stworzyć warunki sprzyjające reimplantacji pożytecznej flory bakteryjnej.

W przypadku infekcji pochwy: użyj maści cynkowej, stosując ją tylko do zewnętrznych narządów płciowych. W przypadku grzybicy pochwy zastosuj globulki dopochwowe zawierające Lactobacillus Rhamnosus (np. Lactovaginal).

Grzybica stóp: przygotuj kąpiel z wody utlenionej i sody oczyszczonej, później nanieś na całe stopy na bawełnianej watce jodynę rozcieńczoną wodą, a na końcu maść cynkową. Jako że grzyby znajdują się także w butach i na skarpetkach, przesyp je kwasem borowym.

Paznokcie: smaruj je jodyną (najlepiej w mocnym stężeniu), do momentu aż infekcja ustąpi (jod ma właściwości antyseptyczne). Jeśli Twoja infekcja jest bardzo zaawansowana, postaraj się, aby jodyna dotarła jak najgłębiej. Stopniowo oczyść paznokcie.

Leczenie-grzybicy-paznokci-2

Leczenie u źródła

Nie wystarczy zewnętrzenie zniszczyć kolonie Candida Albicans. Trzeba przeszkodzić wzmocnieniu się grzybów i sprawić, by znów stały się mniejszością w Twojej florze jelitowej, jako że bakterie jelitowe potrzebują mikroflory grzybowej (drożdży).

Omówione już trzy sposoby pozwolą Ci wypełnić Twoje jelita florą, która jest jednocześnie probiotyczna (zasiedla przewód pokarmowy pożytecznymi bakteriami) i antygrzybicza.

pro

Szczepy probiotyczne hamują nadmierny rozwój flory grzybiczej, regenerują prawidłową florę bakteryjną, zapewniają prawidłową równowagę między bakteriami a drożdżami.

Spośród wszystkich probiotyków dobrej jakości wybieraj proszek do rozpuszczania w szklance ciepłej wody, pij go każdego ranka na czczo, przed śniadaniem, na dziesięć minut przed jedzeniem pokarmów stałych, aby przepłynął przez Twój pusty żołądek i dotarł bezpośrednio do jelit, w chwili, kiedy Twój odźwiernik jest jeszcze otwarty (odźwiernik to „drzwi”, które zamykają żołądek na dole, by pokarmy stałe w nim zostały i były strawione. Problem polega na tym, że Twoje probiotyki są w dużej mierze niszczone, jeśli połykasz je w momencie, gdy Twój odźwiernik jest zamknięty).

Na zdrowie!

Jean-Marc Dupuis

Źródła :
1. Koenig, Vicki, Candida Overgrowth/Yeast Hypersensitivity, www.stonyfield.com
2. Artykuł prof. dr hab.n.med. Romana Nowickiego na stronie http://www.vita.csc.pl/grzybica-paznokci-jak-usprawni-leczenie.html
3. Il s’agit du DocteurTullion Simoncini: http://www.curenaturalicancro.com/fr/dr-simoncini/

 

Toffi już pół roku z nami…

ja1

Jak ten czas „leci”… minęło pół roku odkąd z nami jest Toffi – moja cudowna „dogoterapia” .

t

Dzięki niemu  życie jest dużo weselsze i łatwiej się zmagać z codziennością…Bezcenne są jego radosne pobudki,szalone rundki,”sprężynkowe skoki,”czajenia się” na spacerkach , wpatrzone  z uwagą mądre oczy, czułe liźnięcia i poszturchiwania gdy widzi, że coś boli , że człowiekowi smutno…Gdy patrzę w lustro widzę,że i ja coraz bardziej „upodabniam się do mojego Pupila …hi..hi hi…włosy  odrastają  po chemii w coraz bardziej „pudlową” fryzurę ! A całe życie były sztywne i proste… Dzięki Boże,że są…nawet kręcone…dzięki Boże, że żyję i spotyka mnie tyle dobrego…

pi

Czasem sobie myślę…Anioł,nie Pies                                             😉                                          Można się wypłakać w jego miękkie futerko gdy nachodzą smuteczki i zwątpienia – on cierpliwie wysłucha (nikomu nie powie)…a  łzy będzie zlizywał i pokazywał nauczone sztuczki (  wszystkie naraz ) póki znowu nie zobaczy radości na twarzy…

Toffi…jak dobrze , że jest z nami  !

b1

b2

…nawet popołudniowa herbatka ma z towarzystwem Toffi lepszy smak…

b3

…pędzimy przez życie często nie zaaważając jak wiele dobrych wspaniałych rzeczy wokół nas…i nie myślę wcale o jakichś niecodziennych,wielkich bogactwach….warto chwilę przystanąć,rozejrzeć się wokół siebie i po prostu …cieszyć się życiem….

NIEZAPOMINAJKI

 

Czy wiesz co zawierają Twoje kosmetyki ???

nat

CO TO SĄ PARABENY?

Parabeny to konserwanty, które przedłużają życie kosmetyków, są to estry kwasu parahydroksybenzoesowego. Znajdziecie je nie tylko w kremach i szamponach, ale także w produktach spożywczych – ciastach, sokach owocowych, mrożonkach i dżemach.

Zadaniem parabenów jest niedopuszczanie do powstawania pleśni i blokowanie rozwoju drobnoustrojów. Dzięki temu wyroby mogą spokojnie leżeć na sklepowych półkach i zachowywać swoją świeżość oraz wątpliwą jakość.

Amerykańska Agencja Żywności i Leków podaje, że człowiek ważący 60kg, wchłania dziennie około 76mg parabenów, z czego aż 50mg pochodzi z kosmetyków.

Coraz więcej badań dowodzi szkodliwości tych związków, jednak nikt nie myśli o ich wycofywaniu z produkcji. Jedyną drogą unikania parabenów jest baczne śledzenie etykiet na artykułach, które kupujemy. Musimy liczyć się z tym, że znajdziemy je w większości dostępnych na rynku produktach.

naturalne-2

Na ile możemy, unikajmy tych składników:

•Methylparaben

•Ethylparaben

•Isopropylparaben

Propylparaben

Butylparaben

Benzylparaben

Glutaraldehyde

Hexamidine-Diisethionate

Phenol

Phenyl Mercuric Acetate

Phenyl Mercuric Borate

Benzetonium Chloride

natur2

Parabeny znajdują się zwłaszcza w dezodorantach i antyperspirantach, lecz także w kremach, mleczkach i olejkach do smarowania ciała, szamponach, żelach pod prysznic, perfumach, pomadkach do ust, podkładach i pudrach. Pojawiają się również w wielu kosmetykach dla dzieci.

W Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych przeprowadzono badania, w których odkryto, że guzy nowotworów zlokalizowane w klatce piersiowej u wielu pacjentek zawierały parabeny. Wyniki badań doprowadziły do postawienia tezy, że parabeny mogą powodować raka piersi. Zwłaszcza jeśli znajdują się w produktach takich jak antyperspiranty i dezodoranty.

natura

Czy to oznacza, że masz wyrzucić do kosza wszystkie kosmetyki?

Używaj odpowiednich produktów, które nie zawierają parabenów lub przynajmniej zawierają ich jak najmniej.

Powstrzymaj się od używania klasycznych dezodorantów, nie stosuj antyperspirantów, kremów, balsamów do smarowania ciała lub innych produktów chemicznych, stosowanych w obszarze pod pachami, bezpośrednio po depilacji.

Jeżeli produkt kosmetyczny spowoduje skutki uboczne, takie jak podrażnienie lub wysypkę – natychmiast umyj to miejsce wodą z mydłem i oczywiście już go więcej nie używaj.

Nie przesadzaj ze stosowaniem kosmetyków i staraj się wybierać kosmetyki naturalne.

Twoje zdrowie jest ważniejsze niż chwilowe piękno.

naturalne-kosmetyki

ŹRÓDŁO: http://www.czystekosmetyki.pl/co-to-sa-parabeny.html

Kartki z kalendarza…USTA PEŁNE TRUCIZNY…

 

 

usta1

 

W Japonii nie stosuje się amalgamatów stomatologicznych z rtęcią już od trzydziestu lat.

W Rosji zakazano ich stosowania w 1985 r., kiedy podczas setek badań wykazano niebezpieczeństwo związane ze stosowaniem takich plomb.

W Norwegii zakaz stosowania rtęci obejmuje wszelkie jej zastosowania, a wypełnianie ubytków amalgamatem jest zabronione.

W Szwecji nie używa się amalgamatów od 1999 roku.

W Niemczech nie uczy się już dentystów, w jaki sposób wypełniać ubytki amalgamatami stomatologicznymi.

W Kalifornii w tych gabinetach, w których stosuje się amalgamaty, należy wywiesić w widocznym miejscu ostrzeżenie o następującej treści:

W tym gabinecie stosuje się plomby z amalgamatu. Amalgamat zawiera rtęć. Pacjenci, u których zastosowano tego rodzaju plomby są narażeni na kontakt z toksyczną substancją chemiczną. Stan Kalifornia informuje, że rtęć może powodować wady wrodzone oraz zaburzenia płodności.

A w Polsce…

W Polsce, tak jak i we Francji, nadal plombuje się amalgamatem zęby milionom nieświadomych zagrożenia osób.

Chociaż słowo „plomba” pochodzi od łacińskiego „plumbum” (ołów), to plomby wcale nie zawierają tego pierwiastka.
Jest w nich rtęć!

rt

Podczas wypełniania ubytków dentysta wcale nie stosuje ołowiu, tylko mieszankę sproszkowanego srebra, miedzi i cyny ze sporą ilością rtęci.

Rtęć, która w temperaturze pokojowej ma postać płynną, spaja ze sobą te metale, tworząc amalgamat. Gotowa substancja ma postać półpłynną, która pozwala na łatwe kształtowanie.

Amalgamat twardnieje po wypełnieniu nim ubytku. Ta faza nazywa się krystalizacją. Po stwardnieniu amalgamatu można już gryźć pokarmy. Rtęć, która na początku stanowi 50% amalgamatu, zmniejsza swoją objętość o 5 do 10%. Jest to związane z jej „lotnością”, która powoduje powstawanie oparów metalu w temperaturze pokojowej. Pary te powstają po umieszczeniu amalgamatu w jamie ustnej.

Pod koniec dnia będziesz już mógł cieszyć się jedzeniem jabłek czy karmelków, pić gorącą kawę i mrożoną herbatę i nie czuć bólu w okolicy ubytku.

Odczuwasz więc ogromną ulgę.

Nie czujesz jednak, że umieszczony w Twoich ustach amalgamat ciągle wydziela pary rtęci, które wchłaniane są przez błony śluzowe, skąd przedostają się do płuc, a następnie aż 80% z nich przenika do krwiobiegu. Ponadto żucie pokarmów powoduje szybsze uwalnianie rtęci z amalgamatu.

W zakrojonym na szeroką skalę niemieckim badaniu przeprowadzonym w 1997 r. wykazano, że rtęć uwalnia się z plomb.

Naukowcy z niemieckiego uniwersytetu w Tübingen zbadali ślinę 18 000 uczestników, którzy mieli średnio po dziewięć plomb amalgamatowych. 77-stronicowy raport z wyników badania informuje, że po okołu dziesięciu minutach żucia gumy, ślina zawiera średnio aż 47 mg rtęci na litr. Norma ustanowiona przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) dla wody pitnej to 1 mg rtęci na litr. Oznacza to, że osoby z plombami amalgamatowymi przyjmują podczas każdego posiłku 47 razy więcej rtęci niż stanowi dopuszczalna norma.

W pozostałym czasie, czyli kiedy uczestnicy badania nie przeżuwali, zawartość rtęci w ślinie wynosiła 27 mg na litr, co nadal jest bardzo wysoką wartością (przekroczenie normy: 27-krotne)1.

Zęby plombowane amalgamatem wchłaniają metale ciężkie i szarzeją. Nawet po wyjęciu amalgamatu, ząb nadal zatruwa organizm.

amalgamat

Czy władze znają najnowsze wyniki badań?

Oczywiście.

AFSSAPS (Agence Nationale de Sécurité du Médicament – francuska Krajowa Agencja ds. Bezpieczeństwa Leków) opublikowała w 2005 r. alarmujący raport dotyczący rtęci znajdującej się w amalgamatach stomatologicznych.

W raporcie tym opisano sposoby uwalniania rtęci do organizmu: „przez rozpuszczanie, (…) i ścieranie (…) pary rtęci obecne w jamie ustnej są wdychane lub połykane, przedostając się do płuc lub układu pokarmowego”.

„Żucie pokarmów przyspiesza uwalnianie rtęci. Dwa badania przeprowadzone w 1996 r. wykazały, że regularne żucie gumy (…) powoduje wzrost stężenia rtęci w moczu oraz osoczu”.

„Pary rtęci są niezwykle szybko wchłaniane przez płuca. Część z nich (…) przedostaje się również do krwiobiegu”.

Podkreślono również, że „lipofilowość” (tendencja do łączenia się z tłuszczami) rtęci sprawia, że jest ona „transportowana” i „zatrzymywana w mózgu” (który składa się głównie z tłuszczów). „Jony rtęci (…) są więc przechwytywane i kumulują się w lizosomach. Wyjaśnia to, dlaczego rtęć jest tak toksyczna dla mózgu i dlaczego jej połowiczny czas rozpadu w tym narządzie jest tak długi. Rtęć może także częściowo przenikać przez łożysko”2.

Mimo tych wszystkich informacji, agencja AFSSAPS nie robi nic, chociaż ciągle dostarczane są nowe wyniki badań.

ser

Plaga nowotworów wśród dentystów

Dentyści oraz osoby pracujące jako pomoce dentystyczne codziennie wdychają pary rtęci. Zachorowalność na nowotwory mózgu w tej grupie zawodowej jest dwu- lub trzykrotnie większa od średniej (cztery razy większa w przypadku glejaka wielopostaciowego, jednego z nowotworów układu nerwowego)3.

Od dawna też wiadomo, że „depresja i samobójstwa wśród dentystów są o 60% częstsze niż w innych grupach zawodowych”4.

W 1989 r. Nylander, szwedzki naukowiec znany z osiągnięć w tej dziedzinie, wraz ze swoimi współpracownikami dokonali autopsji byłych dentystów i ich personelu; stężenie rtęci w ich przysadkach mózgowych było 35 razy wyższe niż w grupie kontrolnej osób, które nie miały styczności z amalgamatami. Warto dodać, że badano zwłoki osób, które nie wykonywały zawodu od kilku czy kilkunastu lat.

Podczas badania przeprowadzonego w 1990 r. przez dr. Vimy i współpracowników umieszczano plomby amalgamatowe w zębach ciężarnych owiec w celu oceny wpływu rtęci na matki i jagnięta.

Przeprowadzone w ramach badania autopsje wykazały ogromne skażenie matek i ich młodych: w ciągu od 20 do 40 dni po zaplombowaniu zębów w nerkach matek wykryto aż 9000 mg rtęci na kilogram. Znaczne stężenie odnotowano także w sercu, mięśniach, śliniankach, dziąsłach i żołądku. Również łożysko uległo skażeniu: wykryto w nim aż 300 mg/kg rtęci! To bardzo dużo. Mleko matek zawierało około 60 mg na litr. Wątroba, nerki i mózg (przysadka) płodów były skażone w największym stopniu – około 100 mg/kg. Warto zwrócić uwagę na to, że dane te uzyskano po umieszczeniu amalgamatów głęboko w zębie, aby zminimalizować ryzyko ich zniszczenia przez ponowne przeżuwanie pokarmu, jak ma to miejsce u przeżuwaczy5.

Dentysta_powinien_wydac_6024889

Jakie działanie ma rtęć?

Toksyczne właściwości rtęci znane są od czasów starożytnych. Rtęć to trucizna, która jest inhibitorem enzymów odpowiadających za przemianę materii na poziomie komórkowym.

Powoduje ona zaburzenia pracy wszystkich narządów oraz układu hormonalnego, nerwowego, odpornościowego i trawiennego. Rtęć wpływa negatywnie na pracę układu odpornościowego, powodując zwiększoną podatność na infekcje i nowotwory. Rozpad komórek przyspiesza starzenie się organizmu oraz powstawanie poważnych chorób neurodegeneracyjnych.

Według Franza-Xaviera Reichla, autora Kieszonkowego atlasu medycyny środowiskowej, zatrucie rtęcią uwolnioną z amalgamatów objawia się bólem mięśni i stawów, bólami brzucha, wzmożonym poceniem się, bólami głowy, nadwagą, problemami z oddychaniem, kaszlem, zawrotami głowy, nudnościami, zaburzeniami wzroku i słuchu, wypadaniem włosów, depresją, zmęczeniem, nerwowością, stanami lękowymi, problemami z trawieniem oraz zaburzeniami funkcji kognitywnych”6.

RTĘĆ odpowiada też za zwiększoną liczbę przypadków chorób „nowych” (ang. emerging diseases), czyli takich, na które zachorowanie zwiększa się od 1980 roku: fibromialgii, zespołu przewlekłego zmęczenia, alergii, depresji, zespołu przewlekłej hiperwentylacji, zaburzeń układu nerwowego i mięśniowego, przewlekłych infekcji, nawracających grzybic, problemów metabolicznych, ADHD, migren i przewlekłego bólu.

Z zatruciem rtęcią mogą być także powiązane takie choroby jak choroba Parkinsona, stwardnienie rozsiane, autyzm oraz choroby nowotworowe.

Konsekwencje zatrucia rtęcią są szczególnie poważne w przypadku tych 20% osób, które nie potrafią eliminować metali ciężkich z organizmu. U osób takich następuje nagromadzenie rtęci w tkankach, które prowadzi do zatrucia organizmu.

Dr Mutter podkreśla, że „problem z zatruciem rtęcią polega na tym, że może ono przebiegać bezobjawowo nawet przez 15 lat lub więcej (…). Niewielki ilości rtęci mogą przedostawać się do organizmu na przestrzeni wielu lat i kumulować się w organizmie – stąd też osoby, które mają w zębach plomby amalgamatowe narażone są na nieustające skażenie rtęcią”7.

rtec_metale_ciezkie_w_organizmie
Na szczęście wiemy już, w jaki sposób można odtruć organizm:

Co trzeba jak najszybciej zrobić?

Odtruwanie organizmu z rtęci przebiega w trzech etapach:
suplementacja: zniwelowanie toksycznego efektu trucizny, stymulowanie eliminacji rtęci z organizmu oraz, jeśli to możliwe, próba przywrócenia prawidłowej pracy komórek i metabolizmu,
chelatacja: pomaga w wyeliminowaniu toksyn,
zabiegi dentystyczne: oczyszczenie jamy ustnej oraz dożylna chelatacja.

Uwaga: każdy z tych etapów musi zostać przeprowadzony z największą ostrożnością. Nie wolno podejmować dowolnych działań. Zabiegi dentystyczne muszą być przeprowadzone niezwykle ostrożnie: częstym błędem jest usuwanie plomb amalgamatowych bez należytej ostrożności.

Przeprowadzenie tego zabiegu w niewłaściwy sposób może doprowadzić do zwiększenia zatrucia rtęcią, ponieważ usuwanie amalgamatów, nawet starych, powoduje uwalnianie znacznych ilości rtęci, co może doprowadzić do trwałego i nieodwracalnego skażenia organizmu.

Jeżeli uważasz, że Ty lub ktoś z Twoich bliskich może mieć objawy zatrucia metalami ciężkimi, a znasz język francuski, przeczytaj książkę Françoise Cambayrac Vérités sur les Maladies Emergentes.

Podczas lektury tej książki poruszyły mnie historie osób, które cierpiały z powodu zatrucia rtęcią i którym udało się uwolnić od skażenia; ludzie ci przeszli prawdziwą gehennę, napotykając na brak zrozumienia i pogardę ze strony pracowników służby zdrowia.

Wygląda na to, że problem ten dotyka różnorodnych osób: młodych, aktywnych zawodowo, dzieci, kobiet w ciąży, sportowców czy osoby starsze.

Z pewnością nie tylko mnie zafascynowała lektura tej książki; znane osoby ze świata medycyny również zainteresowały się tą pozycją. Myślę tutaj przede wszystkim o profesorze Sami Sandhausie, doktorze medycyny i stomatologii, związanym z sorbońskim Uniwersytetem Piotra i Marii Curie.

Nie mogę się oprzeć, aby nie zacytować jego słów:

„Będąc lekarzem i stomatologiem (specjalistą chorób jamy ustnej, przyp. red.), widziałem tragiczne skutki leczenia za pomocą technik, z którymi walczę już od ponad 40 lat. (…) Nie należy poddawać w wątpliwość założeń (Françoise Cambayrac), ponieważ są one poparte ponad 140. artykułami opublikowanymi w recenzowanych czasopismach medycznych. (…)

Wszystkie osoby cierpiące na fibromialgię, zespół przewlekłego zmęczenia, depresję spowodowaną alergiami, cukrzycę, choroby neurodegeneracyjne lub stwardnienie rozsiane, które nie wiedzą, jak się leczyć, aby ich zdrowie nie pogarszało się z dnia na dzień, muszą koniecznie przeczytać tę książkę! Z pewnością rozpoznają swoje objawy i dowiedzą się, skąd wzięły się ich choroby. Autorka włożyła sporo energii w przedstawienie wielu praktycznych porad, przynosząc chorym nadzieję na wyzdrowienie.

Zebrane informacje z pewnością przyniosą czytelnikom pocieszenie, wsparcie i zachętę; takiej kopalni wiedzy nie znajdą oni nigdzie indziej”.

Zdrowia życzę!

Jean-Marc Dupuis

usta

Źródła:

(1) Krauss (Dr P.), Deyhle (M.), Clédon (Ph.) et al, Universität Tübingen, Institut für organische Chemie, «Fiel study on mercury content of the saliva» (étude de Tübingen), Toxicological and Environmental Chemistry, 1997, vol. 63, n°1-4, p. 29-46.

(2) AFSSAPS, «Le mercure des amalgames dentaires: Actualisation des connaissances», octobre 2005, téléchargeable sur le site de l’AFSSAPS.

(3) Nylander (M.), Friberg (L.) et al., «Mercury accumulation in tissues from dental staff and controls in relation to exposure», Swedish Dental Journal, 1989, vol.13, n°6, p. 235-243.

(4) B. Chales de Beaulieu, « Les obturations en amalgames et leurs conséquences sur l’organisme », Paris, Aquarius, 1984.

(5) Vimy (M.J.), Takahashi (Y.), Lorscheider (F.L.), Department of Medicine, Faculty of Medicine, University of Calgary, Alberta, Canada, «Maternal-fetal distribution of mercury (203Hg) released from dental amalgam fillings», American Journal of Physiology, 1990, vol. 258. n°4, p. R939-945.

(6) Paris, Maloine, 2002.

(7) Dr J. Mutter, L’amalgame dentaire, un risque pour l’humanité: Eliminer correctement les intoxications au mercure, Vevey (Suisse), éd. Alternatif, 3e édition retravaillée, 2002.

Kartki z kalendarza…O KOLAGENOWEJ ZUPIE OGÓRKOWEJ

szczurek-chochelka

O KOLAGENOWEJ ZUPIE OGÓRKOWEJ

jedzeniu srebrnymi sztućcami, koniu trojańskim, który niszczy chore komórki od wewnątrz oraz wodorze, który może zmienić świat pod względem energetycznym ze  Stanisławem Szczepaniakiem , chemikiem, wynalazcą, autorem blisko 150 patentów, odznaczonym przez Królewską Kapitułę Belgijską Wielkim Krzyżem Oficerskim Orderu Wynalazczości rozmawia Jolanta Podsiadła.

Dlaczego z każdym rokiem wzrasta liczba zachorowań na raka, alergie, cukrzycę, łuszczycę, wirusowe zapalenie wątroby typu C?

– Oprócz stresu chorobom tym sprzyjają zakwaszenie i niedotlenienie organizmu, za dużo węglowodanów (cukrów) w diecie, stany zapalne jelit, zatok i jamy ustnej, pasożyty i grzyby oraz brak makro-, mikro- i ultraelementów (np. złoto, srebro). Gleba jest wyjałowiona z pierwiastków, a więc automatycznie brakuje ich w roślinach, a w konsekwencji – w naszym pożywieniu. Nic dziwnego, że mamy ich totalny niedobór.

Na przykład krzemu?

– Krzem jest jednym z najważniejszych składników mineralnych człowieka, żaden żywy organizm – jak wskazywał prof. Wiernadski – nie może bez niego istnieć. I choć w organizmie człowieka znajduje się go z pozoru niewiele, około 0,007 proc., to spełnia on kluczową rolę. Wchodzi w skład tkanki łącznej, jest podstawą struktury kości, chrząstek, naczyń krwionośnych, mięśni, skóry, paznokci i włosów, potrzeba go w trzustce, wątrobie, nerkach, sercu, tarczycy i innych narządach. Na podstawie badań stwierdzono, że jeśli jego poziom w organizmie spada poniżej 1,6 g, powstaje wirusowe zapalenie wątroby, poniżej 1,4 g – cukrzyca, poniżej 1,3 g rozwija się rak, a poniżej 1,2 g następują groźne wylewy krwi do mózgu, pojawiają się tętniaki i zawały.

Jak to się stało, że chemik, którego specjalnością była chemia przemysłowa i samochodowa, zainteresował się suplementami diety?

– Przed dziesięciu laty stwierdzono u mnie rozległego, rozwarstwiającego tętniaka aorty. Byłem przygotowywany do skomplikowanej operacji i… stchórzyłem, nie wróciłem do szpitala z przepustki. Zacząłem szukać przyczyn mojej choroby i tak doszedłem do pierwiastków. Miałem olbrzymi niedobór krzemu i boru, zatem nie przyswajałem kolagenu i elastyny, a to doprowadziło do kruchości naczyń krwionośnych. Moim ratunkiem była więc dieta bogata w kolagen i odpowiednia suplementacja.

Jakie produkty dostarczają kolagenu?

– Golonka, podroby, galarety, jaja, ryby łososiowate. Poza tym w bardzo prosty i tani sposób możemy wzbogacać kolagenem na przykład zupy.

zupa-taca

Kupujemy po 50 groszy za kilogram skórki świńskie, gotujemy je w garze z łyżeczką kwasku cytrynowego, a gdy zmiękną – studzimy, mielimy, porcjujemy po około 100 gramów w woreczki foliowe i wkładamy do zamrażalnika. Przy gotowaniu zupy dodajemy do niej porcję tak przygotowanych skórek i mamy pomidorową czy ogórkową kolagenową. Można nimi wzbogacać i inne potrawy, według uznania. A gdy jemy ryby czy galaretę, nie zapominajmy o pokropieniu ich cytryną. Naturalna witamina C sprzyja przyswajaniu kolagenu.

rozne-warzywa-kompozycja

A suplementy?

– Szukałem odpowiednich i ich nie znalazłem.

Nie wystarczyło wejść do apteki?

– Otóż nie. Ze zdobytej przeze mnie wiedzy wynikało, że jeśli coś ma skutecznie odżywić komórkę, to musi do niej dotrzeć, a więc pokonać błonę komórkową. Być tak małe, jak jony potasu i sodu. Nie znalazłem preparatów z minerałami, które spełniałyby te kryteria. Postanowiłem więc je stworzyć. Opracowanie technologii uzyskiwania koloidalnego złota i srebra monojonowego (średnica jonów jest mniejsza niż 0,2 nanometra, więc przenikają one bezpośrednio do komórek i w nich działają) zajęło mi kilka lat. Moim nowym patentem jest roztwór monojonowego srebra wzbogacony organicznym borem. Borem wzbogaciłem także organiczny krzem. Bor to bardzo ważny pierwiastek, zdecydowanie niedoceniany. Jest niezbędny do prawidłowej gospodarki wapniowej organizmu, razem z wapniem, magnezem i witaminą D reguluje metabolizm, wzrost i rozwój tkanki kostnej. Zapobiega osteoporozie, zakrzepom krwi, zapaleniom stawów, stosuje się go przy leczeniu raka prostaty i szyjki macicy.

Jest w jedzeniu?

– Najwięcej zawierają go orzechy, powinien występować w świeżych owocach i warzywach. Ale problem w tym, że podobnie jak krzemu brakuje go w glebie alkalizowanej wapnem i jego solami. Skąd zatem miałby się brać w roślinach? Dlatego przy każdej okazji podkreślam, że ratunkiem dla naszego zdrowia jest ekologiczne rolnictwo.

sztućce

Czy Pana zdaniem monojonowe srebro może być alternatywą dla antybiotyku?

– Srebro ma silne właściwości bakteriobójcze, niszczy grzyby i wirusy. Jego cząsteczki nie atakują mikroorganizmów bezpośrednio, lecz dezaktywują enzym, którego jednokomórkowe bakterie, grzyby i wirusy używają w metabolizmie tlenowym. W wyniku tego obumierają one w ciągu dosłownie kilku minut. Jest to również bardzo prawdopodobna przyczyna, dla której bakterie nie uodparniają się na srebro, jak to czynią w przypadku antybiotyków. Ale chcę podkreślić, że nie jestem wrogiem antybiotyków jako takich. Uważam jednak, że przy wsparciu srebra i innych suplementów diety można skutecznie stosować mniejsze ich dawki, a często w ogóle z nich zrezygnować. Współpracuję w tym zakresie z kilkoma lekarzami, wymieniamy informacje, a korzystają na tym pacjenci.

Czy jedzenie srebrnymi sztućcami i podawanie potraw na srebrnych półmiskach ma uzasadnienie?

– Jak najbardziej. Srebro ma wibracje, które przechodzą do pożywienia i łagodzą stany zapalne.

zloto_sztabki

Do czego używa Pan monojonowego złota?

– Właściwości lecznicze złota były znane już ponad cztery tysiące lat temu w Chinach. Starożytni wierzyli, że kryje ono w sobie tajemnicę długowieczności oraz cudowną moc uzdrawiania. Całkowita funkcja biochemiczna złota nie została do dziś ustalona, ale wiadomo, że ma ono właściwości bakteriobójcze i grzybobójcze, a w połączeniu z innymi pierwiastkami o podobnych właściwościach (srebro, cynk i miedź) powoduje efekt synergii, zwiększając efektywność ich działania. Pełni rolę katalizatora w procesie powstawania wielu hormonów i enzymów. Jest cenione w kosmetyce ze względu na efekt wygładzania zmarszczek i rozświetlania skóry. Ja używam monojonowego złota do zakraplania oczu i obserwuję u siebie efekt poprawy wzroku.

Na czym polega działanie konia trojańskiego w opatentowanym przez Pana organicznym krzemie z borem?

– Mój koń trojański to specjalna organiczna grupa, która ulega metabolizmowi wyłącznie w komórkach chorych i w komórkach pasożytów. W wyniku tego są one niszczone od wewnątrz – w podobny sposób, jak robi to witamina B17 – a zdrowe komórki organizmu odzyskują zawarty w nich krzem.

Tapeworms

Pasożyty go przechwytują, jeśli je mamy?

– Na ogół mamy i nie zdajemy sobie z tego sprawy. Tymczasem sieją one spustoszenie w organizmie, zabierając nam mikroelementy, a wydalając toksyny. Zwalczać je można preparatami ziołowymi, ja szczególnie polecam olej z dyni. Z metod technicznych skuteczny w walce z nimi jest generator Zappera, można w ten sposób w kilka minut wybić pasożyty u dzieci cierpiących na choroby skórne, alergie i inne dolegliwości. Dodatkowo trzeba odkwasić organizm, najlepiej żywą wodą otrzymywaną w elektrolizerach.

Żywą, czyli alkaliczną?

– Tak jest. Granicą między kwasowością a alkalicznością jest pH równe 7 (poniżej 7 jest kwasowość, powyżej – alkaliczność). Dziecko przychodzi na świat z lekko alkalicznym pH krwi i płynów ustrojowych, które wynosi około 7,45. I takie jest najkorzystniejsze dla człowieka. A gdy nasz organizm się zakwasza, zaczynamy chorować. Zakwaszaniu sprzyjają węglowodany, m.in. duże ilości słodyczy i białego cukru, ciągły pośpiech, alkohol, brak ruchu, złe oddychanie, np. garbienie się, przez co zmniejszamy ilość wdychanego powietrza.

Chorujemy na raka, bo mamy zakwaszone i niedotlenione organizmy?

– W pewnym uproszczeniu można tak powiedzieć. Zakwaszone, niedotlenione, odwodnione, z hodowlą grzyba Candida albicans,

z istnienia którego w swoim organizmie najczęściej nie zdajemy sobie sprawy, a tworzy on kolonie podobne do doskonale zorganizowanych kolonii mrówek. Jeśli do tego dodamy jedzenie ubogie w mikroelementy i witaminy, więcej nie trzeba. Uważam, że główne przyczyny nowotworów wskazał w swoich pracach niemiecki biochemik, laureat nagrody Nobla, prof. Otto Wartburg (1883–1970), który badał m.in. procesy oddychania komórkowego i mechanizm oddychania tkanek rakowych. Dowodził on, że komórki rakowe odżywiają się nie jak zdrowe tlenem, a glukozą. I zakwaszają organizm.

To odkwaśmy i dotleńmy. Co Pan proponuje oprócz żywej wody i oddychania pełnią piersią w lesie?

kompozycja-warzywa-oliwa

– Do odkwaszania polecam też zwykły dolomit (ssiemy 3 do 4 pastylek dziennie), jedzenie warzyw i owoców oraz picie wody

6-klastrowej, czyli o takiej strukturze kryształów, jaką mają naturalne lodowce. Możemy ją uzyskać przez włożenie butelki do zamrażalnika, a potem jej odmrożenie. Taka woda faktycznie przenika do komórek. Zwykłą wodą, wieloklastrową, jesteśmy dosłownie napompowani, a nasze komórki umierają z pragnienia. Jeśli zaś chodzi o dotlenianie, to polecam na przykład kąpiele z matą ozonową, a nawet picie wody utlenionej. Zaczynamy od kilku kropli trzyprocentowej wody utlenionej na szklankę wody i po kilku dniach dochodzimy do 30–40 kropli na szklankę. Taką wodę pijemy przez kilka miesięcy. Więcej na ten temat znajdziemy w książce prof. Iwana Nieumywakina Woda utleniona na straży zdrowia.

Suplementy diety to tylko część Pana pomysłów i patentów. Czego dotyczy umowa, którą Politechnika Świętokrzyska w Kielcach podpisała z Pana firmą?

– Dotyczy ona projektu badawczego otrzymywania wodoru z elektrolizy wody. Jego celem jest znalezienie alternatywnego, taniego i ekologicznego źródła energii. Marzy mi się, żeby Kielce stały się „zagłębiem wodoru”, chcę namówić do współpracy innych partnerów w regionie, przygotowujemy umowę z Uniwersytetem Jana Kochanowskiego, sprawą zainteresowane jest Świętokrzyskie Centrum Innowacji i Transferu Technologii.

Czy ma to coś wspólnego z zimną fuzją?

– Ona stała się już faktem, jeśli weźmiemy pod uwagę to, co proponuje Andrea Rossi czy prof. Borys Bołotow. Mnie te sprawy zajmują od dwudziestu lat, czyli od czasu, gdy po raz pierwszy dokonałem syntezy termojądrowej z ciężką wodą i palladem, a dokładniej – z elektroosadzaniem palladu i jego stopów.

Czy komora – model syntezy zimnej fuzji – którą Pan po raz pierwszy prezentuje, też wykorzystuje deuter?

– Nie, fuzji ulegają atomy niklu i wodoru, zwykłego wodoru, który można uzyskiwać na różne sposoby. I tym się między innymi zajmuję. Niezależnie od tego, w pracach, które prowadzimy, mamy 20-krotny współczynnik wydajności wodoru, tzn. wkładamy 1 kW, a wyjmujemy 20 kW. Oznacza to 2 tys. proc. wzrostu.

To, o czym Pan mówi, może całkowicie zmienić świat pod względem energetycznym!

– Dlatego trzeba iść dalej.

Dziękuję za rozmowę.

/autor:Jolanta Podsiadła

źródło:4wymiar.pl/

 W/w treści mają charakter wyłącznie informacyjny i w żadnym razie nie mogą być traktowane jako forma konsultacji lekarskiej.
Ani osoba publikująca niniejsze treści, ani jej autorzy nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za ewentualne błędy oraz jakiekolwiek skutki wykorzystania tychże informacji.

Kartki z kalendarza…CHOLESTEROL,lekarstwa które podtrzymują chorobę…

choles rys

Artykuł warty przemyślenia:

CHOLESTEROL,lekarstwa które podtrzymują chorobę…

Szanowny Czytelniku,

system medyczno-farmaceutyczny chce wmówić społeczeństwu, że cholesterol jest główną przyczyną zawałów oraz incydentów naczyniowo-mózgowych (udarów mózgu). To nieprawda!

Po co więc takie opowieści? Z prostej przyczyny – aby sprzedać więcej statyn, czyli lekarstw przeciw cholesterolowi.

We Francji jedna osoba na trzy powyżej 45 roku życia (czyli osiem milionów ludzi!), zażywa statyny. Kosztuje to francuski system ubezpieczeń społecznych fortunę (milliard euro rocznie). A sprzedaż statyn od 10 lat ciągle rośnie.

W Polsce podwyższony poziom cholesterolu ma 18 milionów dorosłych Polaków1.

badania-probki-krwi-pod-katem-poziomu-cho

Jednak to, czego sprytne firmy farmaceutyczne, nam nie mówią, to fakt, iż cholesterol wcale nie jest taką trucizną. Osoby zażywające statyny narażają swoje życie na niebezpieczeństwo, ponieważ lekom tym towarzyszy długa lista skutków ubocznych – takich jak upośledzenie funkcjonowania układu krwionośnego,bóle mięśni i kości, zagrożenie utratą pamięci oraz zmiany w wątrobie i wiele innych.

Tymczasem badania opublikowane w „American Heart Journal” (w styczniu 2009 r.), podczas których przebadano 137 000 pacjentów przyjętych do szpitali w Stanach Zjednoczonych z zawałem serca, pokazały, iż blisko 75% z nich miało „normalny” poziom cholesterolu.

nie!

Konspiracja podtrzymująca Twoją chorobę

Dlaczego ani lekarze, ani szpitale, ani firmy farmaceutyczne nie chcą powiedzieć prawdy na temat statyn?

Dlaczego nie chcą, abyś Ty, Szanowny Czytelniku, wiedział, że lek, który powoduje obniżenie poziomu cholesterolu, ma tak wiele skutków ubocznych, i że nie chroni wcale przed chorobami serca?

Otóż jest kilka powodów.

Z jednej strony, tysiące ważnych kardiologów i jeszcze ważniejszych profesorów medycyny musiałyby publicznie przyznać się po trzydziestu latach do błędu, a to, wierzcie mi, nie jest łatwe… Obecnie każda osoba krytykująca obowiązującą powszechnie teorię na temat statyn jest z miejsca uznawana za heretyka niespełna rozumu. Niedawno wydana we Francji niezwykła książka kardiologa Michela de Lorgerila na temat naturalnych sposobów zapobiegania zawałom serca, została calkowicie pominięta przez prasę.

Zrobiono to tylko i wyłącznie dlatego, że głosiła ona teorie zbyt przeszkadzające światu medycyny.

Michel de Lorgeril jest badaczem CNRS (Centre national da la recherche scientifique) i napisał setki artykułów do największych magazynów naukowych. Jego książka zawiera wszystkie informacje najistotniejsze dla nowego kierunku badań, jak również niezliczoną ilość porad zdrowotnych dla osób, które martwią się o swoje serce i tętnice.

Biorąc pod uwagę, przydatność tych informacji dla milionów chorych, milczenie mediów jest niewytłumaczalne.

Z drugiej strony, medycyna stała się, niestety, wielką machiną do zarabiania pieniędzy. A więc, jeżeli nie brałbyś lekarstw… samodzielnie leczyłbyś choroby lub skutecznie im zapobiegał… żadna z tych firm nie zarobiłaby ani złotówki.

wysoki-cholesterol-objawy_15691_290x500

Suplementy, o których nikt Ci nie powie

Pośród niepożądanych skutków ubocznych statyn jednym z najbardziej zgubnych jest to, że Twój organizm jest w znaczący sposób pozbawiany ze swoich zapasów koenzymu Q10 (CoQ10).

Najwięcej CoQ10 znajduje się w mitochondriach, które z kolei są mikroskopijnymi centrami energetycznymi wytwarzającymi energię w Twoich komórkach. Szczególnie dużo mitochondriów występuje w komórkach mięśnia sercowego.

A czemu to takie ważne? Ponieważ najważniejszym mięśniem w Twoim organizmie, którego potrzebujesz, jest oczywiście Twoje serce.

CoQ10

CoQ10 jest niezbędny do prawidłowego funkcjonowania komórek mięśniowych Twojego serca.

Udawanie troski o Twoje serce, a jednocześnie zmniejszanie Twojego zapasu CoQ10 można porównać do sytuacji, w której fałszywy mechanik samochodowy, obiecując najlepsze osiągi, psuje Ci silnik w aucie lub wylewa za Twoimi plecami paliwo ze zbiornika!

Jeśli zażywasz leki obniżające Twój poziom CoQ10, a dzieje się tak w przypadku większości leków przeciw cholesterolowi, to koniecznie musisz uzupełniać dietę o suplementy zawierające ten koenzym.

To niedopuszczalne, że tak mało lekarzy informuje o tym swoich pacjentów!

serce

Cholesterol jest dobry dla zdrowia

Cholesterol jest bardzo często oczerniany przez naukowców i lekarzy. W rzeczywistości niski poziom cholesterolu wiąże się z problemami zdrowotnymi, zwłaszcza z wylewem krwi do mózgu (udarem).

Niski poziom cholesterolu zwiększa także ryzyko zachorowania na raka.

Związek pomiędzy zagrożeniem nowotworowym i cholesterolem został potwierdzony przez badania naukowe, i jest on na tyle znaczący, iż radość z niskiego poziomu cholesterolu należy uznać za absurd i niebezpieczeństwo oraz zaprzestać diety złożonej z niskotłuszczowych dań oraz leków.

Niektórzy naukowcy próbowali dowodzić, że związek pomiędzy niskim cholesterolem a podwyższoną śmiertelnością jest skutkiem „odwróconej przyczynowości”, inaczej mówiąc to ciężkie choroby, takie jak rak, miałyby powodować niski poziom cholesterolu, a nie odwrotnie (hipoteza Iribarrena).

Teza te została jednak odrzucona po wielu badaniach, które prowadzono przez długie lata (19 i 20 lat) na osobach o niskim poziomie cholesterolu2.

Cholesterol1

Potrzebujesz cholesterolu, by mieć właściwy poziom witaminy D

Być może bardziej prawdopodobnym wytłumaczeniem związku pomiedzy cholesterolem a rakiem jest fakt, iż rzeczony cholesterol zawiera witaminę D; jest ona w zasadzie cholesterolem, który pod wpływem promieni słonecznych ulega przemianom chemicznym.

Jest to z kolei ważne, ponieważ witamina D odgrywa kluczową rolę w dojrzewaniu i różnicowaniu się komórek. Chroniczny niedobór tego elementu w organizmie może przyczynić się do rozpadu lub degeneracji komórek, co w efekcie powoduje guzy nowotworowe.

Innym wskaźnikiem potwierdzającym, iż brak cholesterolu może wywoływać nowotwór, jest czteroletnie badanie, które wykazało, że mieszanka dwóch leków przeciwcholesterolowych, czyli Simvastatinum i Ezetimibum, wiąże się ze zwiększonym ryzykiem nowotworowym. Po trzech próbach, podczas których stosowano wyżej wymienioną mieszankę, ryzyko śmierci na skutek nowotworu wzrosło o 45%.

Ale wynik ten został odrzucony przez naukowców, którzy, o dziwo, uznali go za „przypadkowy”.

Życzę zdrowia!

Jean-Marc Dupuis

Źródła:

1. Ogólnopolskie Badanie Rozpowszechnienia Czynników Ryzyka Chorób Układu Krążenia NATPOL 2011

2. Alawi A, et al., Statins, Low-Density Lipoprotein Cholesterol, and Risk of Cancer, „Journal of the American College of Cardiologists” 2008;52(14):1141-7.

– Yang X, et al., Independent associations between low-density lipoprotein cholesterol and cancer among patients with type 2 diabetes mellitus, „Canadian Medical Association Journal” 2008;179(5):427-437.

– Schatzkin A, et al., Serum cholesterol and cancer in the NHANES I epidemiologic followup study, „National Health and Nutrition Examination Survey”, Lancet 1987;2:298-301.

– Rossebo AB, et al., Intensive lipid lowering with simvastatin and ezetimibe in aortic stenosis, „N Engl J Med.”, 2008;359(13):1343-56

– Peto R, et al., Analyses of cancer data from three ezetimibe trials, „N Engl J Med.”, 2008;359(13):1357-66.

olej-lniany

Olej lniany stosowany przeze mnie w prezentowanej tutaj  diecie dr Budwig doskonale uregulował mój poziom cholesterolu – w sposób naturalny,bez skutków ubocznych! Warto wziąć swoje zdrowie w swoje ręce.By wyregulować cholesterol nie potrzeba pigułek. Polecam!  Bogumiła

W/w treści mają charakter wyłącznie informacyjny i w żadnym razie nie mogą być traktowane jako forma konsultacji lekarskiej.
Zamieszczenie powyższych informacji ma na celu możliwie jak najpełniejsze wykorzystanie tego wyjątkowego produktu, jakim jest olej lniany.
Ani osoba publikująca niniejsze treści, ani jej autorzy nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za ewentualne błędy oraz jakiekolwiek skutki wykorzystania tychże informacji.