Czy wiesz że… arbuz…

a1

Arbuz– zwyczajny, nazywany także kawonem lub melonem, gatunek rośliny z rodziny dyniowatych. Wywodzi się z Afryki. W Europie arbuzy hoduje się w Hiszpanii, Portugalii, Włoszech, Chorwacji, Francji, Grecji, Bułgarii, Rumuni, Węgrzech oraz Ukrainie.             W Polsce hoduje się odmianę odporną na niskie temperatury.                                          Owoce arbuza mają gładką skórkę. Jej barwa jest najczęściej zielona, żółta, rzadziej biała.Nie ma nic bardziej orzeźwiającego latem niż duży kawałek zimnego arbuza.

Arbuz jest najbardziej wodnistym owocem składającym się w 92% z wody, dlatego tak skutecznie gasi pragnienie latem. Jednak woda to nie jedyna zawartość tego owocu. Zawarte są w arbuzie witaminy oraz sole mineralne takie jak witamina A (beta-karoten), witamina C, kwas foliowy, kwas pantotenowy i w mniejszym stopniu witaminy B1, B2, B3 i B6. Natomiast jeżeli chodzi o sole mineralne to obecne są wapń, magnez, fosfor, potas, sód i w mniejszym stopniu miedź, żelazo i cynk.

a3

Dodajmy, że 100 g to tylko 10 kalorii! Arbuz jest wyśmienitym pokarmem dietetycznym i środkiem tonizującym.

Ze względu na niską zawartość cukru zalecany jest diabetykom, jak również osobom dbającym o sylwetkę, korzystnie wpływa na układ trawienny i polepsza przemianę materii. Jest moczopędny, co powoduje, że z organizmu wydalane są substancje szkodliwe. Arbuz wykorzystywany jest także przy leczeniu stanów zapalnych skóry oraz tzw. zajadów, czy wyprysków. Arbuz zmniejsza ból i pieczenie w ustach, a osobom chorym na nowotwór nerek lekarze (poza terapią oczywiście) zalecają zjedzenie codziennie całego arbuza.

a7

Uważa się, że arbuzy chronią przed chorobą wieńcową, zapaleniem oskrzeli, nowotworami, zaćmą, parkinsonizmem i starzeniem się organizmu. Z badań wynika również, że podobnie jak pomidor i czerwony grejpfrut jest źródłem likopenu i glutationu, które są cennymi dla organizmu przeciwutleniaczami ,mają właściwości wspomagania leczenia chorób nowotworowych. Obecność w soku i miąższu arbuza witamin powoduje, że podawanie tego soku chorym w stanach podgorączkowych, znacznie sprzyja ich dojściu do zdrowia.

a13

Owoc ten jest skuteczny w leczeniu obrzęków spowodowanych zaburzeniami pracy serca i nerek. Niektórzy przypisują mu działanie antywirusowe i przeciwzakrzepowe, a także chroniące przed zaćmą. Skórka arbuza z kolei zawiera cytrulinę, której spożywanie wyzwala w organizmie argininę i oba te związki w połączeniu ze sobą obniżają ciśnienie tętnicze krwi oraz stymulują układ odpornościowy.

a6

 

Najlepiej arbuza jeść świeżego, bez żadnych dodatków. Jest często dodawany do różnych sałatek, zwłaszcza sałatki owocowej. Skórka arbuza przez niektórych jadana jak zwykłe warzywo. Większość z nas jednak wyrzuca pestki i skórkę ze względu na jej nieatrakcyjny smak, zjadając sam miąższ. Tymczasem pod skórką ukrytych jest wiele składników odżywczych.

a8

Witaminy arbuza a także zawarte w nim enzymy, działają tonizująco i ściągająco na skórę, dlatego owoc ten jest stosowany jako naturalny środek przeciwzmarszczkowy i oczyszczający. Jest stosowany do maseczek, dobre efekty daje wcieranie soku z arbuza w skórę wokół oczu. Okłady z plastrów tego owocu stosuje się na twarz i szyję. Wystarczy wtedy tylko obrać arbuza i ogórka, wycisnąć z nich sok, posmarować twarz i trzymać tę mieszankę ok. 20 minut, po czym zmyć letnią wodą. Dzięki czemu skóra jest odżywiona, oczyszczona i odmłodzona. Dlatego owoc ten cieszy się powodzeniem w przemyśle kosmetycznym, szczególnie w produkcji maseczek i kremów do twarzy.

a10

Co jeszcze?

  • Zmniejsza ryzyko udaru mózgu.
  • Poprawia pracę mózgu, reguluje sen i łagodzi stres, dzięki zawartości witaminy B6.
  • Jest wykorzystywany w leczeniu podagry.
  • Zapobiega chorobom wątroby
  • Chroni przed anemią i poprawia przyswajanie żelaza, bo jest dobrym źródłem kwasu foliowego.
  • Polepsza odporność, dzięki zawartości glutationu.
  • Łagodzi stany podgorączkowe
  • Niweluje obrzęki wynikające z zaburzeń pracy serca i nerek
  • Działa przeciwbakteryjnie.
  • Zapobiega zakrzepom krwia5PRZEPISY na soki z arbuzem:
  •   Dzień gorącego lata                                                                                                  4 morele, szklanka winogron, 4 brzoskwinie, plaster arbuza
  • Leśna uciecha                                                                                                      szklanka jagód, plaster arbuza, ćwierć szklanki jeżyna9
  • Odporność lata                                                                                                               2 cytryny, plaster arbuza, pół ogórka, opcjonalnie: łyżeczka miodu             Czerwony sok :                                                                                                     plaster arbuza ,szklanka truskawek, pół szklaki malin, szczypta cynamonu
  • Koktajl arbuzowy                                                                                                        szklanka arbuza, szklanka jagód, 2 łyżki nasion dyni, 1 szklanka jogurtu naturalnegoa4
  • Przy kupnie warto arbuza dokładnie ostukać, by ocenić, czy jest już dojrzały, czy jeszcze nie. Głuchy dźwięk, to znak, że owoc nadaje się do zjedzenia.  Jeżeli mamy zamiar przechować arbuza, to najlepiej w całości ( jeśli nie jest zbyt dojrzały, może leżeć nawet kilkanaście dni ), natomiast przekrojony owoc powinien być zjedzony raczej tego samego dnia, inaczej zwiędnie, straci jędrność i smak.
  • a12
  • źródło: 1.http://terapiasokami.pl  2.http://zdrowieznatury.blox.pl/html

Toksyna Coleya czyli leczenie raka gorączką

goraczka

Zapomniane remedium na raka

Jest rok 1890, noc w Nowym Jorku. Doktor William Coley przewraca się z boku na bok w swoim łóżku, nie może spać. Wczoraj temu młodemu 28-letniemu chirurgowi po raz pierwszy zmarła pacjentka. Była nią Elizabeth Dashiell, umarła na raka kości. Coley został z poczuciem winy i bezradności…

Wczesnym rankiem wychodzi z domu. Lecz zamiast, tak jak zwykle, udać się do szpitala New York Cancer Hospital, w którym pracuje, postanawia pojechać do Yale. Do dużego uniwersytetu, znajdującego się o dwie godziny drogi pociągiem na północ od miasta, w sąsiadującym stanie Connecticut. Yale miał już wtedy światowej renomy wydział medyczny. Biblioteka uniwersytecka gromadzi archiwa na temat wszystkich poznanych dotąd chorób, dokładnie opisujące przypadki milionów chorych.

W tej niezwykłej kopalni wiedzy Coley będzie szukał informacji o przypadkach tzw. mięsaka, podobnych do tego, który zabił jego pacjentkę. Mięsak to rodzaj nowotworu. Coley ma nadzieję znaleźć przypadki wyzdrowień wśród pacjentów z takim samym nowotworem, jak u jego pacjentki. Jest bowiem przekonany, że istnieje gdzieś terapia, która mogła ją uratować.

Ponad dwa tygodnie poszukiwań. Na próżno. Przekopał się przez kilogramy zakurzonych dokumentacji, jednak wszędzie znajdował takie samo zakończenie: pacjent zmarł. I gdy już tracił nadzieję i prawie odpuścił, któregoś wieczoru odkrył coś zdumiewającego.

gorą

Tajemnicze wyzdrowienie

Doktor Coley natrafił na przypadek, który (o czym jeszcze wtedy nie wiedział) zrewolucjonizuje leczenie raka. Znalazł bowiem pełną dokumentację medyczną mężczyzny, u którego mięsak w tajemniczy sposób zniknął, po tym, jak mężczyzna zachorował na chorobę zakaźną. Tą chorobą była róża – niegroźna choroba, która w dzisiejszych czasach już praktycznie nie występuje. Jest to zakażenie skóry wywołane przez bakterię (paciorkowca) Streptococcus pyogenes. Objawia się dużymi, czerwonymi plamami, występującymi najczęściej na nogach, czasem na twarzy. Zakażeniu często towarzyszy gorączka.

Niedługo po zachorowaniu na różę mięsak u tego pacjenta zniknął. Coley szukał innych podobnych przypadków i w archiwach znalazł takich wiele. Niektóre przypadki były sprzed kilkuset lat. Nowotwór (mięsak) znikał po zwykłym zakażeniu skóry!

Znalazł również informacje o tym, że inni pionierzy medycyny, jak Robert Koch (odkrywca słynnych prątków Kocha wywołujących gruźlicę), Ludwik Pasteur czy Emil von Behring, lekarz niemiecki i laureat Nagrody Nobla z dziedziny medycyny w 1901 r., również zaobserwowali przypadki zachorowań na różę, które zbiegały się w czasie ze spontaniczną regresją nowotworów.

Przekonany, iż nie mógł to być przypadek, Coley postanowił jednemu ze swoich pacjentów chorych na raka gardła dobrowolnie podać bakterię wywołującą różę. Eksperyment przeprowadzono 3 maja 1891 roku. Pacjentem był mężczyzna o nazwisku Zola. Nowotwór cofnął się błyskawicznie, a stan zdrowia pana Zoli znacznie się poprawił. Wrócił do zdrowia i żył jeszcze 8 i pół roku!

Doktor Coley stworzył szczepionkę składającą się z martwych bakterii, a więc mniej groźnych. Nazwano ją toksyną Coleya. Mieszankę tę podawano poprzez iniekcję, aż do wywołania gorączki. Zaobserwowano, że ten sposób był skuteczny również na przerzuty nowotworowe.

16-latek wyleczony z raka

Pierwszym pacjentem, któremu podano toksynę Coleya, był młody chłopak, John Ficken, 16-latek z rozległym guzem w jamie brzusznej. 24 stycznia 1893 r. otrzymał pierwszy zastrzyk, a następne dostawał co 2–3 dni. Mieszankę wstrzykiwano bezpośrednio w guza. Po każdej iniekcji występowała wysoka gorączka… i guz się zmniejszał. W maju 1893 r., czyli cztery miesiące później, guz był pięciokrotnie mniejszy. W sierpniu był już praktycznie niezauważalny. John Ficken został całkowicie wyleczony z raka (zmarł 26 lat później na zawał).

toksyna

W jaki sposób to odkrycie zduszono w zarodku?

Toksyna Coleya zderzyła się jednak z groźną konkurencją. Pojawiły się bowiem urządzenia do promieniowania radioaktywnego (radioterapii), łatwiejsze do wprowadzenia na skalę przemysłową.

Coley także zaopatrzył się w dwa urządzenia do radioterapii. Jednak szybko doszedł do wniosku, że ich skuteczność jest niższa. Z sukcesem podawał więc swoją toksynę przez 40 lat, aż do swej śmierci w 1936 roku.

Następnie rynek opanowała chemioterapia, świetny biznes, który sprawił, że o toksynie Coleya – środku prostszym, bezpieczniejszym, a także dużo tańszym – zapomniano.

toksyna1

Toksyna Coleya wychodzi z ukrycia

Na szczęście historia nie zakończyła się na tamtym etapie. W 1999 roku naukowcy o otwartych umysłach zajęli się archiwami pozostawionymi przez Coleya. Porównali swoje wyniki z wynikami najnowocześniejszych terapii przeciwnowotworowych. Okazało się, że wyniki Coleya były lepsze!

To, co doktor Coley robił wówczas dla chorych na mięsaka, było skuteczniejsze niż to, co my dzisiaj robimy dla chorych cierpiących na tę samą chorobę – oświadczył Charlie Starnes, naukowiec z Amgen, jednej z pierwszych światowych firm z dziedziny biotechnologii, współpracującej z Narodowym Instytutem Raka we Francji (Institut National du Cancer).

Połowa pacjentów Coleya chorujących na mięsaka żyła dziesięć lub więcej lat od rozpoczęcia leczenia. Najnowsze obecnie terapie osiągają taki wynik u 38% pacjentów. Wyniki pacjentów Coleya chorych na raka nerek i raka jajników również były dobre.

gor

Wielka nadzieja dla chorych na raka

Obecnie amerykańska firma MBVax podjęła dalsze badania nad toksyną Coleya.

Mimo że firma jeszcze nie przeprowadziła badań na szeroką skalę, niezbędnych, żeby móc wprowadzić produkt na rynek, w latach 2007–2012 z terapii skorzystało 70 osób.

Rezultaty były na tyle dobre, że napisano o nich w grudniu 2013 roku w znaczącym czasopiśmie naukowym „Nature”1.

Osobami, które mogły skorzystać z tej niezalegalizowanej jeszcze terapii, byli chorzy na raka w stadium terminalnym. Wśród nich były osoby z czerniakiem, chłoniakiem, z guzami złośliwymi piersi, prostaty czy jajników. Zwykle w szpitalach pozwala się osobom w bardzo trudnych sytuacjach stosować innowacyjne terapie, których pozostałym osobom się odmawia.

Mimo, że te nowotwory były w końcowym stadium, toksyna Coleya spowodowała zmniejszenie się guzów w 70% przypadków, a w 20% przypadków zupełną remisję, jak podaje MBVax.

Problemem, z którym zmaga się dziś ta firma, jest to, że, aby przeprowadzić próby na dużą skalę, czyli takie, jakich wymaga aktualne prawo, oraz, aby stworzyć jednostkę do produkcji zgodną z normami europejskimi i północnoamerykańskimi, potrzebny jest na to budżet w wysokości setek milionów dolarów!

To, co było możliwe w 1890 roku w gabinecie zwykłego nowojorskiego lekarza działającego z poczuciem misji, dzisiaj stało się prawie niemożliwe w naszym technologicznym świecie, zduszonym przez regulacje prawne.

Mam nadzieję, że któremuś z naukowców uda się znaleźć właściwe argumenty, aby przekonać ekspertów z komisji nadających kierunek służbie zdrowia. Aby umożliwić postęp i ratować życie ludzkie potrzeba trochę odwagi i swobody. Wątpię jednak, że rządzący nami biurokraci łatwo to zrozumieją…

gorączk

źródło: Jean-Marc Dupuis / Poczta Zdrowia                                                                             1. DeWeerdt S. Bacteriology : A caring culture. Nature 2013 Dec 19;504(7480):S4-S5.

 

 

Pogotowie Modlitewne intencje na LIPIEC i SIERPIEŃ

modlitwa duch

Poniżej w komentarzach można wpisywać swoje intencje modlitewne, oraz włączyć się do naszego co czwartkowego                                                                                                  Pogotowia Modlitewnego za wstawiennictwem św. Charbela                                         w miesiącu LIPCU i SIERPNIU  o godz. 20.00.                                                                   Zapraszam.                                                                                                                   Chwała Panu!

WAŻNA INFORMACJA:

W ostatnich dniach maja 2014 otrzymaliśmy list z Sanktuarium Świętego Szarbela dotyczący relikwii Świętego:

Szczęść Boże!

Jestem Przedstawicielem Sanktuarium Sw Charbela z Annaya na Polskę.
Co miesiąc dociera do Libanu ponad 200 listów z prośbą o wysłanie relikwii św. Charbela do Polski.

Ze względu na brak możliwości obsłużenie wysyłek przez Ojców Maronitów z Libanu, przekazali oni pewną ilość reliktów św. Charbela do Polski. Mogą one być wysłane każdemu kto na adres:
Rzymskokatolicka parafia pw. św. Jadwigi
Wrocław-Kozanów
ul. Pilczycka 25
54-150 Wrocław

wyśle prośbę wraz z zaadresowaną na siebie kopertą zwrotną z naklejonym znaczkiem pocztowym.

Zaadresowana koperta ze znaczkiem powinna być dołączona do listu kierowanego pod wyżej podany adres.
Ze względów organizacyjnych obecnie jest to jedyna droga otrzymania reliktów Świętego Charbela.

W innych sprawach można się kontaktować z nami również drogą mailową:
stcharbelpoland@gmail.com lub info@saintcharbel.com

W związku z dużą ilością próśb, prosimy o cierpliwość. Na pewno wyślemy do Państwa tę cenną relikwię.modlitwa (1)

                                                             Panie Jezu!                                                            Wierzymy, że żyjesz, że zmartwychwstałeś,

że jesteś rzeczywiście obecny
w Najświętszym Sakramencie Ołtarza i w każdym z nas.
Wielbimy Cię! Chwalimy Cię! Dzięki Ci składamy,
Panie, za to, żeś przyszedł do nas
jako Chleb Żywy, który zstąpił z Nieba,

Ty jesteś pełnią życia!
Ty jesteś Zmartwychwstaniem i Życiem!
Ty jesteś Panem, uzdrowieniem chorych!

Dziś chcemy Ci przedstawić wszystkich chorych,
którzy czytają tę modlitwę, ponieważ dla Ciebie nie istnieje
ani odległość, ani czas, ani przestrzeń.
Ty jesteś wieczny obecnością i znasz tych wszystkich ludzi.

Teraz prosimy Cię. Panie, zmiłuj się nad nami!                                                    Spraw, aby wszyscy oni poznali, że Ty jesteś żywy w Twoim Kościele
i aby ich wiara i zaufanie do Ciebie zostały odnowione.

Prosimy Cię, Jezu, miej litość
nad tymi, którzy cierpią w ciele,
nad tymi, którzy cierpią w sercu,
nad tymi, którzy cierpią w swoich duszach,
ponieważ oni się modlą i czytają świadectwo tego,
co czynisz przez Twego Ducha, Odnowiciela całej Ziemi.
Zmiłuj się nad nimi, Panie!

Teraz prosimy Cię, Panie, błogosław wszystkich i spraw, aby odzyskali zdrowie.
Aby ich wiara .wzrosła i aby otwarli się na cuda Twej Miłości.
Aby oni także stali się świadkami Twojej pomocy i Twojego Miłosierdzia.
Prosimy Cię o to, Panie, przez moc Twoich Świętych Ran,
przez Twój Święty Krzyż i Twą Najdroższą Krew.

Uzdrów ich, Panie!
Uzdrów ich ciała!
Uzdrów ich serca!
Uzdrów ich dusze!
Daj im życie w obfitości!

Prosimy Cię o to za pośrednictwem Najświętszej Maryi Bogarodzicy Dziewicy,
Twej Matki, Matki Bolesnej, Tej, która była obecna i stała przy Twoim Krzyżu.
Tej, która pierwsza rozważała Twoje Święte Rany i którą nam dałeś za Matkę.

Prosimy Cię o to

za wstawiennictwem Świętego Charbela, którego miłość do Ciebie była niezmierzona.                          Albowiem człowiek jest zaproszony by żyć jako stworzony na Twój obraz i podobieństwo.   Jest on przeznaczony do tego by być w Tobie i z Tobą, by prosić w Twoje Imię o wszystko, czego potrzebuje, bo jedynie Ty jesteś zdolny do dania mu tego.

Objawiłeś nam to, że wziąłeś na siebie wszystkie nasze choroby
i że jesteśmy uzdrowieni Mocą Twoich Świętych Ran.

Dziś przedstawiamy Ci w wierze wszystkich chorych,
którzy prosili nas o modlitwę
i prosimy Cię, odbierz im chorobę, a daj im zdrowie.

Prosimy Cię o to, dla Chwały Ojca w Niebie, abyś uzdrowił tych wszystkich chorych.
Spraw, aby wzrośli w wierze i nadziei i aby otrzymali zdrowie dla Chwały Twego Imienia!
Aby Twoje Królestwo nadal rozwijało się coraz bardziej
w ludzkich sercach poprzez znaki i cuda Twojej Miłości.
Prosimy Cię o to, Jezu, ponieważ Ty jesteś Bogiem, który zbawia.
Ty jesteś Dobrym Pasterzem, a my owcami z Twojej owczarni.
Jesteśmy tak pewni Twojej Miłości, że zanim poznamy
rezultat naszej modlitwy w wierze, mówimy do Ciebie:

Dzięki Ci, Jezu, za to wszystko, co uczynisz w każdym z nich!
Dzięki Ci za tych, których teraz uzdrawiasz!
Za to, że ich nawiedzasz w Twoim Miłosierdziu.
Dzięki Ci za to wszystko, co czynisz poprzez tę modlitwę!

Oddajemy Ci ich wszystkich w Twoje ręce i prosimy,
abyś ich zanurzył w Twoich Świętych Ranach. Obmyj
ich Twoją Boska Krwią, aby posłanie Twojego Serca
Dobrego Pasterza przemówiło do serca wielu chorych,
którzy będą czytać te słowa.

Tobie, Panie, chwała i uwielbienie!

Amen.

modlitwa duch1

Tecklenburgska Hexe Salad czyli pozdrowienia z Nadrenii

T1

Kochani! Spełniłam kolejne marzenie. Wprawdzie na krótko, ale po raz pierwszy od mojego zachorowania wyjechałam i zrobiłam małą wycieczkę zagraniczną. Pojechałam do Niemiec(pokonałam 1000 km w jedną stronę) do Nadrenii Północnej Westwalii. Przywiozłam wspomnienia pięknych widoków, sympatycznych ludzi, dobrego jedzenia i …przepis na  HEXE SALAD -pyszną sałatkę jarzynowo-śledziową z buraczkami.                  Odwiedziłam  min.  Tecklenburg małe turystyczne miasteczko z ruinami średniowiecznego zamku, które obecnie służą jako atrakcja turystyczna i letni amfiteatr na świeżym powietrzu.

T2

t15

TT

Według legendy, w tej okolicy zamieszkiwało (a może nadal zamieszkuje???) wiele czarownic(niem.hexe – czarownica), które podobno spotykają się na wzgórzu, w ruinach zamku, a zamkowa wieża służy im jako punkt startowy do lotów na miotle. Spotykałam wiele śmiesznych znaczków ostrzegających o „lecącej na miotle czarownicy” namalowanych w różnych miejscach w całym miasteczku                                       😉   Niestety  nie udało mi się zobaczyć żadnej czarownicy, pewnie mój „obronny” pudelek Toffi skutecznie je odstraszał …                                😉                                                     Miasteczko jest niewielkie ale bardzo urokliwe, zresztą zobaczcie sami:

t14

T3

TTTTT

TTTT

Nie tylko mnie, ale też i mojemu Toffi podobało się w tej pełnej zieleni i pięknych kwiatów okolicy…..

T5

T7

T4T6

TTT

Mam nadzieję, że zdrowie ( i sponsor)  pozwoli mi na kolejne wycieczki…                             Marzy mi się między innymi Paryż, i wiele innych dotąd nie widzianych przeze mnie miejsc. Trzeba mieć marzenia – z nimi łatwiej zmagać się z codziennością.                      A oto obiecany przepis na pyszną i zdrową sałatkę buraczano-warzywną ze śledziami:

T10

Hexe Salad
Składniki:

  • 4 filety śledziowe typu matias
  • 4 buraki
  • 4 ziemniaki
  • 1 mały seler
  • 4 ogórki kiszone
  • 3 średnie winne jabłka
  • 4 średnie marchewki
  • 1  spora cebula
  • szczypior
  • sok z cytryny
  • 1 szklanka kwaśnej śmietany (w mojej dietetycznej wersji jogurt typu greckiego 0% z łyżką oleju lnianego)
  • pół słoiczka ostrej musztardy (np. sarepskiej,rosyjskiej)
  • sól, pieprz, cukier

Sposób przygotowania:
Ziemniaki, buraki, marchew i selera ugotować bez obierania. Następnie obrać i pokroić w kostkę. Ogórki i jabłka obrać i również pokroić w kostkę. Śledzie pokroić w paseczki. Cebulę posiekać. Pokrojone składniki – oprócz ziemniaków i śledzi – wymieszać. Na końcu dodać te ostatnie. Skropić sokiem z cytryny. Odstawić, żeby smaki „przegryzły się”. Następnie śmietanę(lub jogurt z dodatkiem oleju) wymieszać z musztardą, doprawić solą, pieprzem i ewentualnie cukrem(ja nie dodaję- buraczki są przecież słodkie). Dodać do sałatki i delikatnie wymieszać. Na koniec posypać szczypiorem. Jeśli chcecie by sałatka była bardziej sycąca można dodać szklankę ugotowanej (najlepiej białej) fasolki .                                        Zapewniam że sałatka smakuje nie tylko….czarownicom …. 😉

Smacznego!

T9

t13