Wesołych Świąt!

 

d5

Życzę Ci…

Jaki piękny jest świat w dzień
Bożego Narodzenia
wszędzie królują dobre życzenia uśmiech
każdy wszystkim życzliwy łamie się opłatkiem
ludzie gdzieś pochowali swoje żale animozje
lśniące ozdoby mieszkania oczy okna
uroczyste ubrania obietnice słowa
nawet nietrafiony prezent kwitujesz uśmiechem
niezbyt szczery zachwyt łzą wzruszenia…
prawdziwa magia świąt…
a ja tak zwyczajne chcę ci powiedzieć
że Bogu dziękuję że… jesteś…
bo w każdym spotkaniu z tobą uśmiechu
dobrym słowie życzliwym geście
przelotnym spojrzeniu
napisanym mailu i sms-e
codziennie przychodzi do mnie
Dzieciątko Jezus
którego narodzin pamiątkę obchodzisz
w dzisiejszy dzień
życzę ci by ta Boża Kruszyna
która mieszka w głębi twojego serca
cały rok miała w tobie święta
by kochało Go każde twoje słowo
wszystkie myśli pragnienia każdy gest
by piękny i święty się stawał
tworzony przez nas wspólne świat
byśmy jak pasterze do Betlejem
w głębię swoich serc zawsze biegli
i śpiewali codziennie radości kolędę
Chwała na Wysokości a Pokój na ziemi!
Przyjacielu poznany na życiowych drogach
i Ty wirtualny – znany tylko z ekranu monitora
niech Miłość Dobro Pokój będzie z Tobą
codziennie…nie tylko z okazji Świąt!

/Bogumiła Dmochowska/

Pięknie przeżytego świętowania narodzin Bożej Dzieciny – Wam wszystkim
i każdemu z osobna z całego serca życzę i dziękuje że jesteście… Bogumiła

d1

Lektura

Grudniowy wieczór zapala gwiazdy
brokatem skrzące się na aksamitnej
granatowej sukni nieba
na leciutkiej niczym cukrowa wata
szarej śnieżnej chmurze przysiadł
Anioł opiekun wiedzy i intuicji
cały dzień pracowicie podsuwał
ci dobre myśli kierując ku dobru
i wzrastaniu miłości
fruwając tu i tam delikatnie
trącał stopy kierując na drogi zapisane
w księdze życia
kwiaty mądrości malował w twoich oczach
gdy z miłością dawałeś dobre rady
podpowiadał intuicji aby nie dała się zwieść
na manowce świata
teraz zmęczony odpoczywa czytając
przy świetle księżyca w pełni
który okrągłą tarczą daje jasną
strugę światła
w dłoniach trzyma książkę pożyczoną
z półki twojego regału
na okładce dwa słowa: Pismo Święte
kartki jeszcze pachnące drukiem
widać rzadko przeglądane
a przecież to list do ciebie od Pana
…zawierz anielskiej mądrości
tak jak on czytaj go każdego dnia …

/Bogumiła Dmochowska /

Obraz: Zielonogórskie Anioły LeeLoo

2a

Przedświąteczny

Ucichł już miejski gwar mrok osiada
na dachach domów
nieliczne okna migocą światłami lamp
po ulicach cichuteńko na paluszkach
wędruje cisza utulając do snu
bezdomne koty
powietrze przesiąknięte wyczekiwaniem
z sennymi marzeniami ku niebu lecą
szeptane modlitwy rachunki sumień
i przeklinanie losu
to jakiś kloszard nie mogąc zasnąć
otwiera kolejną butelkę taniego wina
czując zapach choinki
w pudłach się niecierpliwią bombki
stroszą świecidełka
pachnie piernikiem i tęsknotą
łzawią oczy emerytki spod siódemki
tej której dzieci wyjechały za chlebem
do Londynu
cienki rogal księżyca oświetla drogę
stopom anioła
niebiański posłaniec krąży nad miastem
niosąc w darze śpiącym mieszkańcom
prezenty: miłość
wiarę w siebie
troskliwość…zdrowie…
tylko drzwi serc ciągle jeszcze pozamykane…

/Bogumiła Dmochowska /

obraz : Zielonogórskie Anioły LeeLoo

1a

Jutro wigilia

Puk puk szary wróbel wieczorową porą
puka dziobem w szybę okna
stuk stuk tak do ciebie płyną moje słowa
pisane na klawiaturze serca
wiem że masz jeszcze tyle spraw
wszystko w rozsypce a jutro wigilia
w wannie wciąż pływa karp
nie ubrana choinka
podłogi niewypastowane
sernik czeka na czekoladową polewę
ale ja proszę daj sobie chwilę wytchnienia
zaparz dobrej herbaty weź w dłonie kubek
w krześle wygodnie siądź…
zobacz…posyłam ci wigilijnego Anioła
zaproś go do stołu miejsce przy sobie zrób
on polotu doda twoim marzeniom
uskrzydli przyziemne sny
będziesz wtedy mogła usłyszeć
myśli swojego kota
ptaków rozmowy zrozumiesz
i co szczeka twój pies
…tak wiem że to dopiero jutro wigilia…
ale gdy słuchasz sercem
wszystko możliwe nawet już dzisiaj jest…

/Bogumiła Dmochowska /

Obraz: Zielonogórskie Anioły LeeLoo

3a

Spacer poetycką aleją…

Avvento

 

W ten adwentowy grudniowy zabiegany dzień serdecznie zapraszam na chwilę refleksji . Zrób sobie dla wytchnienia spacer poetycką aleją.                                                       Posłuchaj moich wierszy…                                                                                               Jako ilustrację poniższych moich dwóch wierszy zamieszczam piękne fotografie Eleny Shumilovej : :https://www.facebook.com/elena.shumilova.39

15

Córce                                                                                                                                                                                                                                                                                          Jak w zwierciadle oglądam się
w taflach oczu twoich
wzrokiem dotykam łagodnej linii brwi
uśmiech taki sam nos wargi czoło
jakbym sprzed lat to ja była
optyczne złudzenie – uśmiechasz się ty
z mlekiem wyssałaś ogromną wrażliwość
odwagi ci też nie jest brak
geny nie kłamią szerokim uśmiechem
serca czułość zakrywasz podobnie jak ja
matczyną modlitwą gorąco proszę
by los łaskawszy dla ciebie był
Bóg by dodawał potrzebne siły
pokój jak kwiat w twej duszy kwitł
mnie coraz częściej bliżej wspomnieniom
za bary z życiem bierzesz się ty
na te nieznane drogi ci błogosławię
na czole kreśląc krzyż
zamiast dawania nudnych pouczeń
w wierszach ukrytą zostawiam myśl
o jedno tylko proszę córeczko
nie pozwól by w sercu ślad ten znikł
przez życie skarbie biegnij z miłością
przyjmując od losu każdą kartę
szanując Boże prawa stawiaj swe kroki
bo bez Miłości życie niewiele jest warte…

14

Prawda ze przepiękne są te fotografie? Tyle w nich uczuć i nastroju…

12

Wesoły wiersz

Niedospana pościel pachnie nocą
jak kot leniwe przeciąga się poranek
ocieram łzy wiszące na firankach rzęs
by zacząć dzień z radością
syn prosił o wesoły wiersz
rozkazem to życzenie
spacerem z psem zaczynam dzień
w filiżance kawa na przebudzenie
telefon jeszcze ciągle śpi
komputer wyłączony
wspominam wspólnie spędzone dni
czas gdy był dosłownie obok
w uszach jak kiedyś słyszę dziecięcy śmiech
płaczliwie rozżalone łkania
widzę wciąż roześmianych oczu blask
siniaki i podrapane kolana
kolorowe chwile na rozmarzone oczy
opadają grzywką
przy każdym obrazie tych wspomnień
serce bije radośnie
może grudniowy piątek przyniesie nadzieję
na kolejne wspólne jutro?
Na jedną tylko o tym myśl
usta same rozciągają się w uśmiechu
daj Boże by na święta
szczęśliwie do domu wrócił mój syn!
Nie potrzeba mi innych prezentów
teraz jest setki kilometrów stąd
lecz w sercu jak kiedyś blisko tak samo
radości łzy wciąż w oczach moich są
gdy z czułością obejmuje i mówi kocham cię mamo…

11

Lubię chodzić na spacery z moim psem, a Ty?  Po jednym z nich powstał poniższy wiersz…

bezdomny_zima_afp600Spacer

Pod butami skrzypi mróz
w uszach dźwięczy wesołe szczekanie
oczy z miłością wpatrzone pytają
rzucisz mi patyk?…rzucę kochanie…
tyle radości daje mi ta biała kulka
zabrana ze schroniska
kto by pomyślał że przez jeden serca gest
tak wiele mogę zyskać
drobnymi płatkami pada śnieg
otulając krajobraz białą pierzyną
na ławce skulona postać przygląda się
mojej zabawie z rozbieganą psiną
dostrzega gapia
psie serce jakby ścisnął ból
zamarł w bezruchu przestał szczekać
smutne oczy bezgłośnie pytają
kto przygarnie bezdomnego człowieka ?
stoję zmieszana brak mi słów
marznie w powietrzu trudne pytanie
nie mam pomysłów…umarła nadzieja…
…tylko Jezus na niego czeka…

ławka

Troszcz się Ty…

don jesus_child

Akt oddania się Panu Jezusowi według Don Dolindo

Don Dolindo Ruotolo, neapolitański kapłan, który zmarł w opinii świętości, spisał niżej przedstawioną, a otrzymaną od Pana Jezusa naukę o oddaniu się Panu Bogu.

Jezus: Dlaczego pozwalacie się niepokoić i wprowadzać w błąd? Oddajcie Mi swoje zmartwienia, a wszystko ucichnie. Zaprawdę powiadam wam, każde pełne ufności, prawdziwe i całkowite oddanie się Mi, przyniesie taki efekt, jakiego sobie życzycie i rozwiąże waszą trudną sytuację.

Oddać się Mi nie oznacza: bać się, niepokoić i wątpić, i w takim stanie kierować do Mnie swoją niespokojną modlitwę, aby wam pomógł. Oddać się Mi oznacza: spokojnie zamknąć oczy duszy i pozwolić, abym mógł was przenieść na drugi brzeg – jak dziecko, śpiące w ramionach matki.

Tym, co was wyprowadza z równowagi i co wam szkodzi jest nieustanne rozmyślanie nad waszymi problemami i zamęczanie się przekonaniem o konieczności rozwiązania wszystkiego samemu, i za wszelką cenę. Jak wiele czynię, gdy dusza w swoich duchowych i materialnych potrzebach zwraca się do Mnie, patrzy na Mnie i pełna ufności mówi: „Troszcz się Ty”, i zamyka oczy, i spoczywa w moich ramionach! Macie mało łask, gdy się (sami) trudzicie, aby je otrzymać; macie ich wiele, gdy wasza modlitwa jest pełna ufności do Mnie.

don pocieszenie

W cierpieniu modlicie się, abym wam je zabrał, ale w taki sposób, jak wy sobie tego życzycie. Zwracacie się do Mnie, ale jednocześnie chcecie, abym dopasował się do waszych życzeń. Jesteście jak chorzy, którzy proszą lekarza o pomoc, a jednocześnie sami sobie ją przepisują.

Nie róbcie tak, ale módlcie się jak nauczyłem was w modlitwie „Ojcze nasz”. „święć się imię Twoje” tzn.: bądź błogosławiony w naszych potrzebach i kłopotach; „Przyjdź królestwo Twoje” tzn.: przyczyń się do zbudowania Twojego Królestwa w naszych sercach i w świecie;„Bądź Wola Twoja jako w niebie tak i na ziemi” tzn.: decyduj Ty w naszych potrzebach, tak jak jest najlepiej dla naszego wiecznego i doczesnego życia. Jeśli mi naprawdę powiecie:„Bądź wola Twoja” albo „Troszcz się Ty”, wtedy wkraczam z całą Moją mocą i rozwiązuję najtrudniejsze sytuacje.

Jeśli jednak widzisz, że sytuacja wciąż się pogarsza, zamiast się polepszać, nie niepokój się. Zamknij oczy i mów do Mnie z ufnością: „Bądź wola Twoja, troszcz się Ty”. Powiadam tobie, że się zatroszczę i zadziałam jak lekarz, i uczynię cud, jeśli taka zajdzie konieczność. A gdy zobaczysz, że stan chorego się pogarsza, nie niepokój się, ale zamknij oczy i mów:„Troszcz się Ty”. Powiadam Tobie, będę się troszczyć.

Zamartwianie się i niepokój oraz rozmyślanie nad następstwami jakiejś trudnej sytuacji nie są zgodne z oddaniem się Mi. Przypomina to zachowanie dziecka, które oczekuje od matki troski o jego sprawy, a jednocześnie wszystko chce robić samemu, i tak przeszkadza tylko swojej matce.

Zamknijcie więc oczy i pozwólcie Mi działać. Zamknijcie oczy i nie kierujcie swoich myśli w przyszłość, na kształt jakiejś pokusy. Spocznijcie we Mnie, uwierzcie w Moją dobroć, a przyrzekam wam, na Moją miłość, że gdy w swoich trudnych sytuacjach zwrócicie się do Mnie: „Troszcz się Ty”, to zatroszczę się w pełni, pocieszę, uwolnię i poprowadzę.

A gdy będę zmuszony prowadzić was inną drogą, aniżeli ta, jaką uważacie za słuszną, wtedy was o tym pouczę i poniosę na moich ramionach, gdyż w takiej sytuacji nie ma lepszego lekarstwa aniżeli wkroczenie Mojej Miłości. Jednak zatroszczę się tylko wtedy, gdy zamkniecie oczy tzn., gdy rzeczywiście i w pełni Mi zaufacie.

akt_oddania_awers1

Moje dzieci, chcecie same wszystko ocenić, poznać, o wszystkim decydować i tak zawierzacie się ludzkim możliwościom, albo jeszcze gorzej – ludziom, gdy wierzycie w ich pomoc, a to z kolei uniemożliwia moje działanie. O, jak bardzo pragnę waszego całkowitego oddania się Mi, aby Was obdarować; i jak bardzo zasmuca Mnie, gdy widzę was zmartwionych i niespokojnych. To szatan stara się wprowadzić was w taki stan, aby was oddzielić ode Mnie i od mojego działania, abyście zawierzyli się jedynie i całkowicie ludzkiej inicjatywie. Dlatego zaufajcie jedynie Mi, spocznijcie we Mnie, oddajcie Mi się we wszystkim, a uczynię cuda, w takim stopniu, w jakim Mi się oddacie i w jakim przestaniecie ufać sobie.

Ofiaruję wam skarby łask, gdy staniecie się ubodzy. Jeśli macie swoje własne źródła pomocy, również te najmniejsze, albo takich szukacie, znajdujecie się na naturalnej płaszczyźnie i idziecie naturalnym biegiem rzeczy, w który często wkracza szatan. Nikt, kto wszystko przedyskutuje, omówi, rozpatrzy albo wyważy i zaplanuje nie uczyni cudu, nawet święty. Ten, kto odda się Bogu działa z Bogiem!

Gdy jednak będziesz widział, że nadal wszystko coraz to bardziej się komplikuje, to także i wtedy mów z zamkniętymi oczami duszy: „Troszcz się Ty”. I odwróć swoją uwagę w inną stronę, ponieważ twój niepokój utrudnia ci widzieć zło i jednocześnie Mi ufać. Czyń tak we wszystkich swoich potrzebach. Czyńcie tak wszyscy, a zobaczycie wielkie cuda. Zatroszczę się o to, przyrzekam to wam.

W takiej postawie oddania się módlcie się zawsze, a będziecie mieć wielki pokój i spokój, także wtedy, gdy ofiaruję wam łaskę ofiary, zadośćuczynienia i miłości, która włoży (na was) cierpienie. Powiesz, że to niemożliwe? A zatem zamknij oczy i mów całą swoją duszą:„Jezu, troszcz się Ty”. I nie obawiaj się, Ja się zatroszczę, i będziesz wielbić Moje Imię.

Wszystkie twoje modlitwy nie mają takiej wagi jak ten jeden jedyny akt pełnego ufności oddania się Mi; przemyśl to.

Nie ma bardziej skutecznej Nowenny, aniżeli ta:                                                                „O Jezu, oddaję się Tobie, troszcz się Ty”.

don

Dolindo Ruotolo (ur. 6 października 1882 w Neapolu, zm. 19 listopada 1970 tamże) – włoski ksiądz oraz tercjarz franciszkański, ogłoszony przez Kościół katolicki Sługą Bożym, cieszył się wielkim szacunkiem Ojca Pio.
Był piątym z jedenaściorga dzieci Raphaela, inżyniera i matematyka oraz Silvi Valle, potomkini neapolitańskiej arystokracji. W dzieciństwie cierpiał z powodu problemów ze zdrowiem oraz trudności finansowych rodziny. W 1896 roku, po separacji rodziców, wraz ze swoim bratem Elio trafił do Szkoły Apostolskiej Księży Misjonarzy (Scuola Apostolica dei Preti della Missione), a trzy lata później został przyjęty do nowicjatu. 1 czerwca 1901 roku złożył śluby, po których poprosił o możliwość pracy na misjach w Chinach. Jednak jego prośbę odrzucono. Po święceniach kapłańskich 24 czerwca 1905 roku został mianowany profesorem Szkoły Apostolskiej i zajmował się nauczaniem śpiewu gregoriańskiego. Przez krótki czas pracował w Taranto oraz Molfetcie, gdzie zajmował się reformą seminarium.
W latach 1907-1937 bywał podejrzewany o herezję, stawał przed Świętym Oficjum, był poddawany badaniom psychiatrycznym i zawieszany w obowiązkach. Dopiero 17 lipca 1937 roku pozwolono mu ostatecznie wrócić do posługi kapłańskiej w Neapolu, w parafii San Giuseppe dei Nudi. Pozostawił po sobie 33 tomy komentarzy biblijnych, liczne dzieła teologiczne, mistyczne i ascetyczne, tomy listów i zapisków autobiograficznych.
Po wylewie w 1960 roku lewa strona jego ciała była sparaliżowana. Zmarł 19 listopada 1970 roku. Obecnie trwa jego proces kanonizacyjny.
Nazwiskiem Dolindo Ruotolo jest podpisana prorocza wiadomość z dnia 2 lipca 1965 roku na temat obalenia komunizmu przez polskiego papieża (jej autentyczność poświadczył słowacki biskup Pavel Hnilica): „Maryja do duszy. Świat idzie ku zatracie, ale Polska, jak w czasach Sobieskiego, dzięki pobożności do Mojego serca będzie dzisiaj jak tamci w liczbie 20 tysięcy, którzy uratowali Europę i świat przed turecką tyranią. Polska uwolni świat od najstraszliwszej tyranii komunistycznej. Pojawi się nowy Jan, który w heroicznym marszu rozerwie kajdany i pokona granice narzucone przez komunistyczną tyranię. Pamiętaj o tym. Błogosławię Polskę. Błogosławię ciebie. Błogosławcie mnie. Ubogi ksiądz Dolindo Ruotolo – ulica Salvator Rosa, 58, Neapol”.
don-Dolindo1

Uważaj na zażywane leki!

leki

Szanowny Czytelniku,

powszechnie wiadomo, że należy uważać na skutki uboczne, które mogą wywoływać lekarstwa, jednak mało mówi się o utracie kluczowych składników odżywczych spowodowanej przyjmowaniem leków.

Wiele lekarstw to zupełnie nowe cząsteczki, które nie istniały w naturze do czasu, aż wynalazły je firmy farmaceutyczne. Po wchłonięciu organizm poddaje leki procesom metabolicznym (zostają one przetworzone i przyswojone), a następnie, podobnie jak w przypadku wszystkich pokarmów, wydala ich metabolity. Wymaga to udziału enzymów i reakcji chemicznych z wykorzystaniem witamin i minerałów.

Niektóre leki w dużym stopniu zużywają zasoby witamin i minerałów. Dlatego nie można się dziwić, że przyjmowanie lekarstw, zwłaszcza długoterminowe, wywołuje niedobory tych substancji.

Nawet jeśli lek jest wierną reprodukcją cząsteczki występującej w organizmie ludzkim lub naturze, to może on zwiększyć zapotrzebowanie organizmu na niektóre składniki.

leki2

 

Pigułki antykoncepcyjne i antybiotyki wyczerpujące zasoby magnezu

Kiedy kobieta przyjmuje estrogeny, jej organizm wytraca magnez i witaminę B niezależnie od formy środka antykoncepcyjnego (tabletki, hormonalna terapia zastępcza, estrogen syntetyczny lub tzw. estrogen bioidentyczny).

W podobny sposób wiele antybiotyków wyczerpuje zapasy magnezu w ciele.

A należy pamiętać, że magnez pełni bardzo ważną funkcję. Bierze on udział w ponad 300 reakcjach chemicznych zachodzącym w ciele. Jest na przykład kofaktorem adenozyno-5′-trifosforanu (ATP), który dostarcza komórkom energii.

Wszystkie witaminy z grupy B mają podobne działanie – na przykład witamina B6 bierze udział w 130 reakcjach chemicznych. Jej niedobór może doprowadzić do ataków niepokoju, obniżenia popędu seksualnego, jak również obniżenia poziomu serotoniny i melatoniny.

W celu przywrócenia równowagi należy przyjmować wszystkie witaminy z grupy B, gdyż działają one wobec siebie uzupełniająco. Nie powinno się na przykład stosować witaminy B6 przy niedoborze witaminy B2, a witaminy B3 przy niedoborze witaminy B6.

leki1

Statyny niszczą rezerwy koenzymu Q10

Bardzo popularne leki przeciwcholesterolowe zwane statynami znane są z wyczerpywania zasobów koenzymu Q10, co może prowadzić do bólów mięśniowych i zmęczenia.

Koenzym Q10 jest niezbędny do wytwarzania adenozyno-5′-trifosforanu (ATP) z glukozy w mitochondriach, czyli małych „elektrowniach” produkujących energię w komórkach. Aby dostarczyć organizmowi odpowiedniego „paliwa”, potrzeba nie tylko prawidłowego odżywiania, ale także koenzymu Q10, jeśli jego zasoby w ciele zostały zmniejszone przez leki.

Przypadek kortyzonu i aspiryny

Pochodne kortyzonu takie jak prednizon czy triamcynolon stosowane przy leczeniu chorób alergicznych, immunologicznych, zapalnych i nowotworowych obniżają poziom wapnia, magnezu, kwasu foliowego (witaminy B9), potasu, selenu, witaminy C i witaminy D w organizmie.

Mimo tego lekarze rzadko kiedy mówią o tym swoim pacjentom i rzadko zalecają chorym przyjmujących pochodne kortyzonu stosowanie tych minerałów w formie suplementów diety.

Nawet tak rozpowszechniony lek jak aspiryna niekorzystnie wpływa na zasoby kwasu foliowego, żelaza, potasu, sodu i witaminy C.

Paracetamol z kolei obniża poziom glutationu, będącego bardzo ważnym antyutleniaczem, który chroni komórki przed atakiem wolnych rodników.

leki3

Informacje na przyszłość

Przykładów leków na receptę, które niekorzystnie wpływają na zasoby witamin i minerałów organizmie, jest wiele. Konsekwencje mogą dotyczyć poziomu energii, nastroju, popędu seksualnego, a nawet systemu odpornościowego, czyli tak naprawdę całego życia! Dlatego przy przyjmowaniu wszelkich leków zawsze najlepiej jest zasięgnąć rady specjalisty.

Mimo że jej kupno prawdopodobnie byłoby mało użyteczne, warto wiedzieć, że istnieje poświęcona temu tematowi encyklopedia medyczna zatytułowanaDrug-Induced Nutrient Depletion Handbook. Kompedium zostało napisane przez Ross Pelton i Jamesa B. LaValle. Jest ono już nieco przestarzałe, ale mimo tego powinno być obowiązkową pozycją na półce każdego lekarza.

Poniżej zamieszczam tabelę podsumowującą podstawowe przypadki wymienione w encyklopedii:

Kategoria leków Zagrożona
substancja odżywcza
Inhibitory konwertazy angiotensyny (leki na choroby układu krwionośnego, głównie na nadciśnienie): enalapril, lizinopril, perindopril, ramipril cynk, sód
Antybiotyki: penicylina, erytromycyna wapń, magnez, potas, witamina K, flora bakteryjna jelit
Benzodiazepiny (leki o działaniu przeciwlękowym): Valium, Xanax melatonina
Leki beta-andrenolityczne lub inaczej β-blokery (stosowane przy chorobach serca) koenzym Q10, melatonina
Pigułki antykoncepcyjne kwas foliowy, witaminy B1, B2, B3, B6, B12, C, cynk, selen, pierwiastki śladowe
Bronchodilatatory (stosowane przy astmie i problemach z oddychaniem): Ventolin, Serevent potas
Inhibitory kanału wapniowego (na choroby serca) potas
Leki przeciwko cukrzycy: Glucophage®, Sortis witaminy B12 i B6, kwas foliowy, koenzym Q10, cynk,
magnez, potas
Estrogeny: Estrofem, preparaty złożone witamina B6
Niesteroidowe leki przeciwzapalne: Ibuprofen, Naproxen kwas foliowy, żelazo, witamina C
Diuretyki oszczędzające potas: Aldactone, Spironolacton kwas foliowy, żelazo, witamina C, cynk
Antydepresanty SSRI: Prozac, paroksetyna kwas foliowy, melatonina
Statyny (zmniejszające poziom cholesterolu): Zocor, Simvasterol koenzym Q10
Tiazydy (grupa leków moczopędnych): hydrochlorotiazd magnez, koenzym Q10, potas, sód, cynk, tiamina, witaminy B6 i C
Leki przeciwwrzodowe (blokery receptora H2) omeprazol, pantoprazol witamina B12, witamina D, wapń, żelazo, cynk, kwas foliowy

Zdrowia życzę!

ja3

 

źródło:https://www.pocztazdrowia.pl

 

Mój mały cud i czas na Adwent / Intencje na GRUDZIEŃ Pogotowie modlitewne Świętego O. Charbela

 

11

Witam  Was serdecznie w rozpoczynającym się Adwencie.

Ponownie zapraszam do do naszej wspólnej modlitwy za orędownictwem Świętego Charbela  w ramach prowadzonego przeze mnie (pod opieką ks. Jarosława Cieleckiego  http://padrejarek.pl/ks-cielecki/ ) Domu Modlitwy Św.Charbela (DM59)                                Modlimy się w otrzymanych intencjach w każdy czwartek o godzinie 20.00

Swoje intencje na ten miesiąc proszę zostawiać pod tym wpisem.

66

Chciałam Wam dać świadectwo łaski/cudu jakiego doświadczyłam od Pana za wstawiennictwem Świętego Ojca Charbel. Jak wiecie od pewnego czasu próbuję żyć z chorobą nowotworową. Leczenie raka spowodowało wiele skutków ubocznych, zniszczyło układ odpornościowy, serce, wątrobę, uniesprawniło moje ręce itd.  Ale oprócz skutków fizycznych dotknęła mnie też depresja i nerwica lękowa. Objawiało się to tym, że miałam ogromne lęki przed pozostawaniem samej w domu, poza nim, wszędzie. Cały czas ktoś z domowników musiał mi towarzyszyć bo gdy tylko zostawałam sama lub gdy nie widziałam swojego domu podnosiło mi się ciśnienie krwi, miałam omdlenia, kołatania serca, paniczny lęk-czułam się jakbym miała zaraz umrzeć. Początkowo próbowałam brać leki, ale pogorszyły tylko mój stan wątroby. Lęk pozostał. Nawet z psem mogłam „jak skazaniec” chodzić tylko w obrębie niewielkiej przestrzeni, tak by nie tracić z oczu swojego bloku. W przeciwnym razie paraliżował mnie strach i mdlałam. Pewnego dnia będąc na spacerze z psem zobaczyłam idącego  niedaleko mnicha z siwą długą brodą. Zdumiało mnie to bardzo, gdyż przypominał Świętego Charbela, którego portret widziałam w internecie. W moim sercu zrodziło się pragnienie dowiedzenia się czegoś więcej o tym Świętym. Przejrzałam wiele stron, przeczytałam kilka książek i dowiedziałam się że w Polsce jest ksiądz który przybliża postać świętego pielgrzymując po parafiach z jego relikwiami. Zapragnęłam pojechać na takie nabożeństwo. Udało się to zorganizować i tak znalazłam się w Bielsku Białej na mszy św. i nabożeństwie o uwolnienie i uzdrowienie odprawianych przez księdza Jarosława Cieleckiego. Jechałam z intencją by święty Charbel uprosił dla mnie uzdrowienie, bym mogła żyć jeszcze normalnie, bez lęku.           Z Bielska wróciłam ze spokojem w sercu. Moje życie zaczęło się odmieniać. Założyłam Dom Modlitwy Świętego Ojca Charbel i bardzo chciałam wziąć udział w rekolekcjach organizowanych w Częstochowie przez opiekuna Domów Modlitwy księdza Jarosława. Kochani, to co było niemożliwe jeszcze rok temu stało się możliwe za wstawiennictwem tego pokornego mnicha, a wielkiego świętego! W piątek 28 listopada sama wsiadłam w pociąg i pojechałam do Częstochowy, gdzie do niedzieli brałam udział w rekolekcjach.  Dla Was żyjących normalnie to może nic takiego, ale dla mnie to prawdziwy cud, że żyję i mogłam to zrobić. Ja, która miałam tak ogromne lęki z radością uczestniczyłam w programie rekolekcji. Na potwierdzenie moich słów moja fotografia z księdzem Jarosławem Cieleckim i inne zrobione w trakcie rekolekcji.

33

Czasem wydaje się że jesteśmy w sytuacji bez wyjścia. Zawsze warto ufnie prosić o wsparcie wielkich ludzi, świętych. Trzeba tylko ufać i nie tracić nadziei. Z tą też myślą założyłam Dom Modlitwy i zachęcam Was do  powierzania intencji i wspólnej modlitwy. Dziękujmy Panu, że dał nam takich orędowników w naszych potrzebach. Są nie tylko wzorami cnót i postaw do naśladowania w życiu, ale też prawdziwymi przyjaciółmi wspomagającymi swoją modlitwą, wstawiennictwem w potrzebie.

44

Dziękuję serdecznie wszystkim tym, którzy modlą się o mój powrót do zdrowia, przesyłają finansowe dary serca poprzez Fundację Avalon                     http://www.beme.com.pl/czy-mozesz-mi-pomoc-konta-do1-podatku-darowizny/               lub w jakikolwiek inny sposób wspierają mnie w rehabilitacji i trudach codzienności.           Niech Wam dobry Bóg błogosławi, a Święty Charbel uprasza potrzebne łaski.     Pamiętam o Was w swojej modlitwie i mówię z serca płynące : Bóg zapłać!                       WASZE INTENCJE, PROŚBY   zostaną złożone na grobie Świętego Charbela w lutym 2015 roku podczas pielgrzymki księdza Jarosława do grobu świętego Charbela, gdyż przekazałam księdzu karteczkę z prośbą o wstawiennictwo Świętego Charbela w intencjach osób które prosiły mnie o modlitwę, wpisywały swoje intencje na tym blogu, za moich dobrodziejów – Osoby które w jakikolwiek sposób, czy to modlitewny, czy materialny mnie wspomagają. Ksiądz Jarosław tą moją kartkę z prośbą o modlitwę za Was i w Waszych intencjach  wraz z innymi zawiezie do Libanu, gdzie złoży na grobie świętego Ojca Charbela.

55

Tyle już Adwentów przeżyliśmy w naszym życiu i… nic lub niewiele się zmieniło. Jak w tym roku przeżyć ten czas, by nie przeoczyć jego istoty?

Na początku są zawsze wielkie plany – że uporządkujemy swoje życie, wyciszymy się, podporządkujemy słowu Bożemu, które przygotowuje nas na przyjście Chrystusa w chwale na końcu czasów i na wspomnienie Jego narodzenia sprzed ponad 2000 lat, a ostatecznie reflektujemy się krótko przed Wigilią, że ten czas przeleciał nam przez palce i brakuje nam duchowego przygotowania do przeżycia tajemnicy wcielenia Syna Bożego.
Z pewnością pewną winę za to ponoszą media i reklamy przedświąteczne, które atmosferę świąt Bożego Narodzenia proponują już czasami po uroczystości Wszystkich Świętych. To nas jednak nie usprawiedliwia. Jak więc w tym roku przeżyć Adwent, by nie przespać istoty tego czasu?
Na pewno trzeba sobie uświadomić, że jak ten czas przeżyjemy zależy tylko i wyłącznie od nas samych. Tak jak lektury nikt za nas nie może przeczytać, tak również czasu Adwentu nikt za nas nie może przeżyć. Tylko od nas samych zależy, czy ten czas będzie owocny, czy też zmarnowany. Aby dobrze przeżyć Adwent, trzeba przede wszystkim chcieć go przeżyć. Ktoś kiedyś powiedział, że chcieć to znaczy móc. Następne kroki, jakie winniśmy podjąć, podpowiada nam sama liturgia. Opuszcza się w niej uroczysty hymn „Chwała na wysokości Bogu”, kapłan zakłada szaty koloru fioletowego, a ołtarza nie przyozdabia się kwiatami. W tym wszystkim możemy odkryć zachętę do koncentracji i wyciszenia, czyli do przyjęcia postaw tak charakterystycznych dla czasu, który bezpośrednio poprzedza nadejście oczekiwanego gościa. Rezygnujemy wówczas z tego wszystkiego, co nas rozprasza, a uwagę swą skupiamy na tym, kto nas odwiedza, odkrywając radość, którą te odwiedziny w nas budzą. Pomóc nam w tym mają organizowane w parafiach adwentowe dni skupienia oraz rekolekcje, w których powinniśmy uczestniczyć. Pomocą dla nas mogą być również różnego rodzaju postanowienia, które możemy na początku Adwentu podjąć, chcąc w ten sposób coś konkretnego zmienić w swym życiu. Może postanowisz, że na przykład  od teraz w swoim domu  będziecie wspólnie cała rodziną  codziennie odmawiać dziesiątek różańca podczas Apelu Jasnogórskiego o 21.00?  Tak przeżyty czas Adwentu, w którym będzie miejsce na wyciszenie, rekolekcje, modlitwę, postanowienie adwentowe będzie właściwym naszym przygotowaniem do świąt Bożego Narodzenia i odpowiedzią na adwentowe wołanie przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla Niego. I takiej twórczej postawy Wam życzę u progu zaczynającego się Adwentu… A po pięknie przeżytym Adwencie niech zagoszczą u Was zwyczajne święta 😉
Zwyczajne święta
Sklepowe wystawy
roziskrzone
kolorowe
przypominają już o świętach
wołają
by coś tutaj kupić
nachalnie zaczepiają
przechodnia
na mnie już nie działa ta magia
w tym roku
nie kupię prezentów
wszystkim podaruję moje
wiersze
zawiesimy je na choince
zamiast bombek
w pudłach na prezenty spakujemy
swój czas
cierpliwość
uśmiech
na urlop wyślemy telefon
komputer i telewizor
(należy im się świąteczny odpoczynek)
gdy dzieci
wypatrzą pierwszą gwiazdkę
siądziemy do stołu
nikt nie będzie się spieszyć
znajdzie się miejsce
dla niespodziewanego gościa
w dłonie wezmę
opłatek i jak chleb podzielę
do ostatniego okruszka
dobre myśli
marzenia
miłość
Rozśpiewane kolędy
przegryziemy
upieczonym wspólnie z dziećmi
piernikiem
i pójdziemy na pasterkę zobaczyć
czy w żłobie
leży Dziecię
takie to zwyczajne będą święta
u nas w tym roku….

/Bogumiła Dmochowska/

wieniec

WAŻNA INFORMACJA:

W ostatnich dniach maja 2014 otrzymaliśmy list z Sanktuarium Świętego Charbela dotyczący relikwii Świętego:

Szczęść Boże!

Jestem Przedstawicielem Sanktuarium Sw Charbela z Annaya na Polskę.
Co miesiąc dociera do Libanu ponad 200 listów z prośbą o wysłanie relikwii św. Charbela do Polski.

Ze względu na brak możliwości obsłużenie wysyłek przez Ojców Maronitów z Libanu, przekazali oni pewną ilość reliktów św. Charbela do Polski. Mogą one być wysłane każdemu kto na adres:
Rzymskokatolicka parafia pw. św. Jadwigi
Wrocław-Kozanów
ul. Pilczycka 25
54-150 Wrocław
wyśle prośbę wraz z zaadresowaną na siebie kopertą zwrotną z naklejonym znaczkiem pocztowym.

Zaadresowana koperta ze znaczkiem powinna być dołączona do listu kierowanego pod wyżej podany adres.
Ze względów organizacyjnych obecnie jest to jedyna droga otrzymania reliktów Świętego Charbela.

W innych sprawach można się kontaktować z nami również drogą mailową:
stcharbelpoland@gmail.com lub info@saintcharbel.com

W związku z dużą ilością próśb, prosimy o cierpliwość. Na pewno wyślemy do Państwa tę cenną relikwię.

SONY DSC

 

Foto powyżej: Obraz z wizerunkiem świętego Ojca Charbela namalowany przeze mnie, zamówiony dla Parafii w Koninie. Wiecej: http://www.beme.com.pl/mojepasje/swiety-charbel-w-koninie/