Kwintesencja życia

aaa

Pod koniec lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku, Lieserl, córka sławnego geniusza, przekazała Uniwersytetowi Hebrajskiemu 1400 listów napisanych przez Einsteina z zastrzeżeniem, aby nie publikować ich treści dopóki nie minie 20 lat od jego śmierci. Oto jeden z nich, napisany do Lieserl Einstein.
„Kiedy przedstawiłem teorię względności, bardzo niewielu mnie zrozumiało, a to co teraz wyjawię, aby przekazać ludzkości, również spotka się w świecie z brakiem zrozumienia i uprzedzeniem.
Proszę cię, abyś strzegła tych listów tak długo jak to konieczne, przez lata, dekady, aż społeczeństwo będzie na tyle rozwinięte, aby przyjąć to co wyjaśniam poniżej. Istnieje niezwykle potężna siła, dla której, jak dotąd, nauka nie znalazła oficjalnego wytłumaczenia. Owa siła zawiera w sobie i wpływa na wszystkie inne, stoi ponad wszelkimi zjawiskami działającymi we wszechświecie i do tej pory nie została jeszcze przez nas rozpoznana. Tą uniwersalną siłą jest MIŁOŚĆ.
Naukowcy, szukając jednolitej teorii wszechświata, zapomnieli o najpotężniejszej, niewidzialnej sile.
Miłość jest Światłem, które oświetla tych, którzy ją dają i przyjmują.
Miłość jest grawitacją, ponieważ sprawia, że ludzie czują się przyciągani do innych.
Miłość jest mocą, ponieważ pomnaża to, co w nas najlepsze i nie pozwala ludzkości zginąć w jej ślepym egoizmie.
Miłość rozwija i ujawnia.
Dla Miłości żyjemy i umieramy.
Miłość jest Bogiem, a Bóg jest Miłością.
Ta siła wyjaśnia wszystko i nadaje życiu znaczenie. To czynnik, który zbyt długo ignorowaliśmy, być może dlatego, że boimy się miłości, ponieważ jest jedyną energią we wszechświecie, która nie podlega woli człowieka.
Aby uczynić miłość widzialną, dokonałem prostego podstawienia w moim najsłynniejszym równaniu. Jeżeli zamiast E=mc2, przyjmiemy, że energia potrzebna do uzdrowienia świata może być otrzymana poprzez miłość pomnożoną przez podniesioną do kwadratu prędkość światła, dojdziemy do wniosku, że miłość jest najbardziej potężną siłą jak istnieje, ponieważ nie ma żadnych ograniczeń.
Po tym jak ludzkość poniosła klęskę, chcąc wykorzystać i kontrolować inne siły wszechświata, co obróciło się przeciwko nam, konieczne jest, abyśmy karmili siebie innym rodzajem energii…
Jeśli chcemy, aby nasz gatunek przetrwał, jeśli mamy znaleźć sens w życiu, jeśli chcemy ocalić świat i każdą czującą istotę, która go zamieszkuje, miłość jest jedyną odpowiedzią.
Może nie jesteśmy jeszcze gotowi, aby stworzyć bombę miłości, wystarczająco potężną, aby całkowicie zniszczyć nienawiść, egoizm i chciwość, które dewastują naszą planetę.
Jednak, każdy człowiek nosi w sobie mały, lecz potężny generator miłości, którego energia czeka na uwolnienie.
Gdy nauczymy się dawać i przyjmować tę uniwersalną energię, moja kochana Lieserl, potwierdzimy, że miłość pokonuje wszystko, jest w stanie wszystko przeniknąć, ponieważ miłość jest kwintesencją życia.
Głęboko żałuję, że nie byłem w stanie wyrazić tego, co jest w moim sercu, które cicho bije dla ciebie przez całe moje życie. Być może za późno na przeprosiny, ale ponieważ czas jest rzeczą względną, muszę ci powiedzieć, że kocham cię i dzięki Tobie dotarłem do ostatecznej odpowiedzi!
Twój ojciec Albert Einstein „
źródło: internet
aa

Potrafi…

Każde trudności pokona
potrafi zburzyć każdy mur
każdą chorobę może
uleczyć
otworzyć potrafi każde drzwi
połączyć mostem odległe brzegi
ukoić każdy ból
i bez znaczenia jak beznadziejnie
wygląda sytuacja
jak wielki jest błąd
zaradzi temu wszystkiemu
potrafi odkupić każdy grzech
Miłość
jeśli zaczniesz Nią żyć

/Bogumiła Dmochowska /

aaaa

Kochani, przypominam, że możecie przekazać mi swój 1% podatku na moją walkę z chorobą nowotworową i rehabilitację!
KRS: 0000270809 z dopiskiem(cel szczegółowy): Dmochowska3368
Proszę, pamiętajcie o mnie! Proszę o udostępnianie tej informacji.                               Z serca DZIĘKUJĘ!

 

Zmartwychwstanie

w3

Zmartwychwstanie

Kolejne Alleluja dźwiękiem dzwonu
serce me przenika
Nadzieję
swym czystym tonem budzi
w zaspanej duszy
A blask Twojej Panie Chwały
sprawia że strach
przed śmiercią znika
pusty grób Twój
obietnicą ku szczęściu podróży
Bo Twoja Miłość
u drzwi moich wciąż kołacze
z nadzieją że wreszcie otworzę…
Obudź na dobre
duszę moją Panie…
Tyś mym ratunkiem…
Ukojeniem…sensem życia…
Tyś zmartwychwstaniem moim Boże!

/Bogumiła Dmochowska/

Kochani moi Przyjaciele i Czytelnicy
Pragnę wszystkim Wam i każdemu z osobna
życzyć tej Nadziei, którą przynosi nam Zmartwychwstały Chrystus, radości i zachwytu
nad pięknem stworzenia i ogromem Miłości jaką darzy nas Bóg. Niech Jej ciepło i blask opromieni każdy Wasz dzień…dzielcie się Nią z bliskimi, z każdym napotkanym człowiekiem…Radosnych świąt Kochani Niech Pan Wam błogosławi…                            Bogumiła Dmochowska

w1

Sens świętowania

Dziś królują pisanki cuda wianki
lodówkę trudno domknąć
mieszkania wysprzątane
mazurki upieczone
malowane uśmiechy
z każdego kąta
komercja wygląda
puszczając do ciebie oko
zmęczony przygotowaniami
gubisz człowieku czasami
sens świętowania
i czy go znajdziesz o świcie
w telewizji gdy będziesz zmieniać
kolejny kanał?
Bo wiesz kochany
On nie przyszedł dla jaj
On przyszedł dać ci Nowe Życie!

/Bogumiła Dmochowska/

w2

Alleluja!

Słyszysz jak gromki głos dzwonu
przeszywa powietrze?
Alleluja! Chrystus zmartwychwstał!
Jasny ton głosi zwycięstwo
nad śmiercią
Nadzieję przynosi
radość daje strwożonym sercom
niech twoje też zbudzi ze snu…
Niech słodki śpiew ptaków
ocuci sumienie
słońca promień rozraduje duszę…
Alleluja!
W ten wielkanocny wiosenny poranek
bliskich do świątyni zabierz
ulęknijcie podziękujcie Panu
za wszystko…za siebie…za życie…
a potem świętujcie…Alleluja!
Weźcie się za ręce
cieszcie sobą śmiejcie…
W zasięgu dłoni
macie prawdziwe szczęście
więc bierzcie pełnymi garściami…
Alleluja! Chrystus zmartwychwstał!
Niech nikt już nigdy samotny
nie będzie…
Niech wiosna zakwitnie
w sercach waszych…Alleluja!

/Bogumiła Dmochowska/

w4

Kochani, przypominam, że możecie przekazać mi swój 1% podatku na moją walkę z chorobą nowotworową i rehabilitację!
KRS: 0000270809 z dopiskiem(cel szczegółowy): Dmochowska3368
Proszę, pamiętajcie o mnie! Proszę o udostępnianie tej informacji.                               Z serca DZIĘKUJĘ!

 

Żywy pies???

B1

Żywy pies??? Wchodzące do osiedlowej biblioteki dzieci nie skrywały zdumienia. Przyszły na spotkanie z bohaterem książeczki Toffi i smutna dziewczynka i jego autorką. Nie przypuszczały, że przywita je prawdziwy, żywy i radosny mały biały pudelek Toffi. Zdumieniu, głaskaniu bohatera i zachwytom nie było końca.

B2

Później był czas na zadawanie pytań autorce. Dzieci interesowało skąd wziął się Toffi, jak wcześniej się nazywał, w jakim jest wieku? Ile prawdy jest w książeczce, skąd autorka wie co czuje i myśli piesek? Dzieci zadawały wiele pytań i opowiadały także o swoich domowych zwierzakach.

B7

Następnie przeczytałam dzieciom opowiadanie Toffi i smutna dziewczynka  Wszystkie uważnie słuchały…a Toffi zadowolony z tego spotkania, grzecznie się położył obserwując dzieci.

B8

Na koniec był czas na prace plastyczne związane z tematem i bohaterem spotkania. Dzieci z tekturowych rolek i papieru  zrobiły pudelkowe główki. A także wyklejały i kolorowały powiększone ilustracje z książeczki.

B3

B4

B6

B5

To było bardzo sympatyczne i udane spotkanie. Myślę, że pudelek Toffi już cieszy się na kolejne spotkania z Czytelnikami swoich przygód !

Książeczkę można zamówić pisząc na maila:

bogumila@autograf.pl

lub przez bezpieczne zakupy PayPal


 

TOFFIKOWA KSIĄZECZKA

Kochani, przypominam, że możecie przekazać mi swój 1% podatku na moją walkę z chorobą nowotworową i rehabilitację!
KRS: 0000270809 z dopiskiem(cel szczegółowy): Dmochowska3368
Proszę, pamiętajcie o mnie! Proszę o udostępnianie. Z serca DZIĘKUJĘ!

Toffi i smutna dziewczynka

baj baj1

Nakładem Wydawnictwa Armagraf ukazała się pierwsza z serii moich książeczek dla dzieci pt Toffi i smutna dziewczynka której bohaterem jest biały pudelek Toffi, adoptowany ze schroniska. Książeczka zawiera opowiadanie i obrazki do kolorowania autorstwa znanej ilustratorki Małgorzaty Wrona-MorawskiejJak się zapewne domyślacie pierwowzorem bohatera tej serii opowiadań dla dzieci jest mój Toffi – pudelek którego adoptowałam jesienią 2012 ze schroniska w Wojtyszkach.tij6

ksi1

Kochani! Zapraszam do zakupu książeczki – opowiadania o Toffi – piesku ze schroniska który spotyka na placu zabaw smutną dziewczynkę. Dlaczego Marzenka jest smutna, i czy pudelek Toffi wywoła uśmiech na twarzy małej dziewczynki dowiecie się z opowiadania…
Zamówienia można składać:




lub na maila: bogumila@autograf.pl

Polub Pudelka Toffi – zostań jego przyjacielem!

https://www.facebook.com/PudelekToffi/?ref=aymt_homepage_panel

toffi ilustracja 2

TOFFIKOWA KSIĄZECZKA

Kochani, przypominam, że możecie przekazać mi swój 1% podatku na moją walkę z chorobą nowotworową i rehabilitację!
KRS: 0000270809 z dopiskiem(cel szczegółowy): Dmochowska3368
Proszę, pamiętajcie o mnie! Proszę o udostępnianie tej informacji.                               Z serca DZIĘKUJĘ!

Jutro wigilia…

wig1

Jutro wigilia

Puk puk szary wróbel wieczorową porą
puka dziobem w szybę okna
stuk stuk tak do ciebie płyną moje słowa
pisane na klawiaturze serca
wiem że masz jeszcze tyle spraw
wszystko w rozsypce a jutro wigilia
w wannie wciąż pływa karp
nie ubrana choinka
podłogi niewypastowane
sernik czeka na czekoladową polewę
ale ja proszę daj sobie chwilę wytchnienia
zaparz dobrej herbaty weź w dłonie kubek
w krześle wygodnie siądź…
zobacz…posyłam ci wigilijnego Anioła
zaproś go do stołu miejsce przy sobie zrób
on polotu doda twoim marzeniom
uskrzydli przyziemne sny
będziesz wtedy mogła usłyszeć
myśli swojego kota
ptaków rozmowy zrozumiesz
i co szczeka twój pies
…tak wiem że to dopiero jutro wigilia…
ale gdy słuchasz sercem
wszystko możliwe nawet już dzisiaj jest…

/Bogumiła Dmochowska /

d5

Obraz: Zielonogórskie Anioły LeeLoo

Betlejem

be

Betlejem

Przychodzisz w okruchu białego opłatka
łamanego w wigilijny wieczór
w serdecznym uścisku
i dłoni podanej na przebaczenie
wzruszeniu ściskającym gardło
i czułym oczu blasku
w kolędy nucie rzewnej
miejscu przy stole czekającym
wędrowców
głosie dzwonu na pasterkę
bezbronny niewidzialny kruchy
Przedwieczny i Mocy pełen
szukasz schronienia
w serc naszych Betlejem

/Bogumiła Dmochowska/

be1

s

Wieczór autorski

Spotkanie_autorskie (1)

9 grudnia bieżącego roku w Miejskim Domu Kultury Zawodzie odbył się mój wieczór autorski z promocją tomiku „Wystarczy skinąć”.  Przybyli na nie moi Czytelnicy, a także zaproszeni przeze mnie Goście: aktorka Teatru Ateneum, Pani Katarzyna Prudło – która czytała moje wiersze, MAJAiGA której nastrojowe utwory były piękną oprawą muzyczną, a Jej córeczka Paulinka z wdziękiem rozdawała wszystkim przybyłym upieczone przeze mnie piernikowe anioły. Spotkanie w miły sposób prowadziła(i również czytała moje wiersze) Pani Joanna Oniśk z MDK. Swoją obecnością zaszczycili mnie również Pani Urszula Nocoń – dyrektor MDK, redaktor Jerzy Granowski i Pan Lucjan Czerny– znane postacie katowickiego życia artystycznego. Mimo mojej tremy wieczór był bardzo udany i to spotkanie sprawiło mi wiele radości. Mam nadzieję, że wszystkim przybyłym również. 🙂  Przedstawiam Wam fotorelację oraz nagranie  redaktora Jerzego Granowskiego z Echa Kultury(serdecznie dziękuję Panie Jerzy!)

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

Od prawej: ja, Joanna Onyśk, Jerzy Granowski, MAJAiGA i Paulinka

SONY DSC

SONY DSC

rozmowa z redaktorem Jerzym Granowskim

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

Od prawej: Lucjan Czerny, Paulinka, MAJAiGA, Katarzyna Prudło

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

Kilka słów od Pani Urszuli Nocoń dyrektor MDK Zawodzie

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

Wszystkim przybyłym Gościom i Czytelnikom, oraz dyrekcji i pracownikom MDK Zawodzie za miły wieczór i jego organizację najserdeczniej dziękuję!

SONY DSC

SONY DSC

Zwyczajne święta

 

g8

Zwyczajne święta

Sklepowe wystawy roziskrzone kolorowe                                                                              przypominają już o świętach                                                                                                    wołają by coś tutaj kupić                                                                                                          nachalnie zaczepiają przechodnia                                                                                           na mnie już nie działa ta magia                                                                                                 w tym roku nie kupię prezentów                                                                                               wszystkim podaruję moje wiersze                                                                                           zawiesimy je na choince zamiast bombek                                                                               w pudłach na prezenty spakujemy                                                                                           swój czas                                                                                                                                 cierpliwość                                                                                                                               uśmiech                                                                                                                                      na urlop wyślemy telefon                                                                                                          komputer i telewizor                                                                                                                  (należy im się świąteczny odpoczynek)                                                                                 gdy dzieci wypatrzą pierwszą gwiazdkę                                                                                  siądziemy do stołu                                                                                                                    nikt nie będzie się spieszyć                                                                                                      znajdzie się miejsce dla niespodziewanego gościa                                                                w dłonie wezmę opłatek                                                                                                            i jak chleb podzielę do ostatniego okruszka                                                                            dobre myśli                                                                                                                                marzenia                                                                                                                                    miłość                                                                                                                                        Rozśpiewane kolędy przegryziemy                                                                                        upieczonym wspólnie z dziećmi piernikiem                                                                              i pójdziemy na pasterkę zobaczyć                                                                                          czy w żłobie leży Dziecię                                                                                                        takie to zwyczajne będą święta                                                                                                u mnie w tym roku….

/Bogumiła Dmochowska/

s2

Agnieszka o „Wystarczy skinąć”

Polecam serdecznie blog  Recenzje Agi, na którym ukazała się recenzja mojego tomiku „Wystarczy skinąć” za którą bardzo dziękuję Agnieszce

 

Leży sobie przede mną pięknie oprawiony, pięknie zilustrowany, mały, zgrabny tomik wierszy Pani Bogusi Dmochowskiej. Tomik niezwykle sympatyczny i bardzo podręczny. Można go zabierać wszędzie ze sobą, zmieści się w każdą torebkę.

„Poetą się nie jest. Poetą się bywa” – powiedział Julian Przyboś. Bycie poetą bowiem to nie zawód, a powołanie, które wyraża się w pisaniu utworów lirycznych. Powstają one pod wpływem natchnienia, inspiracji, chwili, czy emocji.

Nietypowy kolor okładki. Powiedziałabym lila róż. To szczególny kolor dla autorki.

„Różowa wstążeczka jest symbolem amazonek, symbolem walki z rakiem piersi. Jestem amazonką, chciałabym, by ten różowy tomik był symbolem umiłowania życia, dobra i nadziei. Symbolem zwycięstwa…nad własną słabością i przeciwnościami losu…potwierdzeniem prawdy, że zawsze, niezależnie od okoliczności warto walczyć o życie, kochać, marzyć…i te marzenia spełniać!” – Bogusia Dmochowska.

„Wystarczy skinąć”

Nie zatracaj się w mrokach smutku
nie zamykaj
w klatce samotności
spójrz
nadziei anioł przysiadł delikatnie
na schodach twej duszy
czeka na zaproszenie
wystarczy skinąć
by pokazał ci ogrody
gdzie oddychają miłością
pąsowe róże
maleńkie dzieła czule pieszczone
ręką Niebiańskiego Ogrodnika
podaj dłoń chodź
zobacz
przestrzeń jest pełna Światłości…

Wiersz otwierający tomik jest jak promyk nadziei. Bo czym jest nadzieja, która staje twarzą w twarz z cierpieniem, osamotnieniem i bólem, już nie tyle tym fizycznym, co bólem egzystencjalnym, kiedy płacze dusza?

Ktoś kiedyś powiedział, że nadzieja jest matką głupich. Nieprawda.

Nadzieja jest jak oddech, czy kwitnący kwiat tuż na progu letnich dni.

„Róża”

Z życia mego róży kolejny dzień
w przeszłość spada płatkiem
przeżyć
zaledwie wczoraj była
młodości pąkiem
dzisiaj czaruje dojrzałym
pięknem
i choć wśród liści
skrywa kolce
znienacka raniące duszę
w płuca wciągam upojny jej aromat
zachłystując się jego pięknem
próbując
na zapas chłonąć
nim śmierć zetnie krwi krople
a cisza zastygnie
w niemym żalu
za wczoraj…

Myślę, że choroba autorki przyczyniła się niejako do tego, by wiersze te ujrzały światło dzienne. I dobrze. Dla innych, będą właśnie tą różą. Upatrywaniem i szukaniem czegoś, co da im siłę i chęci do walki.

„Moje wiersze”

Moje wiersze

Myśli nieułożone

nieporadne

kalające
biel kartki
Szczere
do bólu
Czasami krzyczą
błagając
o wymazanie ciszy
Samotności
Z głębi duszy wyrwane
niczym z zeszytu
Życia

Wiersze w tomiku powstawały w różnych stanach emocjonalnych autorki. Tak to chyba poniekąd jest, że one nie sypią się z przysłowiowego rękawa, a potrzebują czasu i przestrzeni. Odpowiedniej chwili i tchnienia nut serca. Poezja właśnie taka jest w całości. Musi płynąć, niczym muzyka.

„Wesoły wiersz”

Niedospana pościel pachnie nocą
jak kot leniwe przeciąga się poranek
ocieram łzy wiszące na firankach rzęs
by zacząć dzień z radością
syn prosił o wesoły wiersz
rozkazem to życzenie
spacerem z psem zaczynam dzień
w filiżance kawa na przebudzenie
telefon jeszcze ciągle śpi
komputer wyłączony
wspominam wspólnie spędzone dni
czas gdy był dosłownie obok
w uszach jak kiedyś słyszę dziecięcy śmiech
płaczliwie rozżalone łkania
widzę wciąż roześmianych oczu blask
siniaki i podrapane kolana
kolorowe chwile na rozmarzone oczy
opadają grzywką
przy każdym obrazie tych wspomnień
serce bije radośnie
może grudniowy piątek przyniesie nadzieję
na kolejne wspólne jutro?
Na jedną tylko o tym myśl
usta same rozciągają się w uśmiechu
daj Boże by na święta
szczęśliwie do domu wrócił mój syn!
Nie potrzeba mi innych prezentów
teraz jest setki kilometrów stąd
lecz w sercu jak kiedyś blisko tak samo
radości łzy wciąż w oczach moich są
gdy z czułością obejmuje i mówi kocham cię mamo…

I tutaj znajdziemy wiersze przede wszystkim o życiu. O tym, co powinno być ważne oraz odpowiedź na dręczące nas pytania, czego tak naprawdę oczekujemy od życia, jakie są szczeble naszych wartości. Bo to jest tak, że są rzeczy ważne i ważniejsze. A życiu potrzebny jest oddech, a nie ciągła gonitwa. Bo za czym?

„Postój (*…Hani)”

Czasem trzeba się ukryć
w samotni myśli
poukładać z Bogiem
bagażu przeżyć zrobić przegląd
zastanowić się odetchnąć
zmienić plany zrobić nowe
zapłakać łzy obetrzeć
w oczy spojrzeć głęboko
towarzyszom podróży
dostrzec niepokój
poczuć miłość i troskę…
Czasem trzeba się zatrzymać
by się dowiedzieć…
jak bardzo droga którą idziesz
…porusza innych…
i że ktoś na ciebie wciąż czeka…

 

„Sens milczenia”

Patrzysz pytająco w moje oczy
z lękiem
by nie usłyszeć
niechcianej odpowiedzi
zatem jedynie w milczeniu
tkwi sens naszej
konwersacji
ciszą dotykam twoich ust
byś w moich oczach zobaczył
wachlarze możliwości
uśmiechem splatam dłonie
myśli przytulam do serca
wiem że tam znajdziesz
odpowiedź
jak kot ociera się o nasze dusze
niedopowiedzenie

Reasumując. Myślę, że wiele dobrego płynie z poezji Pani Bogusi. Są to wiersze lekkie i czytelne, przejrzyste i zrozumiałe. Wiersze, dzięki którym autorka przekazuje nam najpiękniej malowane obrazy pozytywnych myśli. Cała gama ferii barw i zapachów, poruszających zmysły do maksimum.

„Do siego roku Przyjacielu!”

Nowego roku czyste karty
jeszcze nieskalane przez życie
w zeszycie zdarzeń otworzysz
styczniowym rankiem o świcie

Ani ty ani ja nie wiemy
co życie pisać w nim planuje
pozwól-bukietem kolorowych życzeń
już dzisiaj kartki te pokoloruję…

Nadziei zielenią zapiszę:
Do siego roku Przyjacielu!
Niech szczodry Bóg da ci przeżyć
kolejny zdrowy rok i innych wiele

Niech spełnią się twoje marzenia
życie kłopotów zbyt wiele nie doda
obce niech będą łzy i smutek
niech sprzyja ci nawet pogoda…

Starego złota odcieniem miłości
szczerych słów napiszę kilka :
prawdziwych przyjaciół dłoń poczuj
i los niech się do ciebie uśmiecha

Miej mało trosk a trzos wciąż pełen
niech złotą brzęczy monetą …
Cyt cyt… nie tak głośno bo Nowy Rok
to jeszcze całkiem małe dziecko

Kocykiem snu go zaraz okryję
by piękne sny miał o przyszłości
Serca czerwienią zakończenie piszę:
pokój i dobro niech w twej duszy gości!

Twe czoło niechaj zdobią dobre myśli
w sercu miłości co dzień grają tony
jak Nowy Roczek miej sny kolorowe
a dobry Bóg niech ci zawsze błogosławi…

…Do siego roku!…Przyjacielu…

Krystyna o „Wystarczy skinąć”

tomik113

Dziękuję Krysi, autorce bloga „Młodym być…aż do końca…”(na który zapraszam serdecznie Czytelników) za poniższy wpis na temat mojego tomiku. 

Friday, November 6, 2015

Wystarczy skinąć….

Internet dla wielu z nas to osobisty ‚Internetowy dom’. Umieszczamy w nim swoje myśli, swoje prace artystyczne, wiersze często pisane do szuflady, inspiracje, słowa wsparcia dla zagubionych, prośby o pomoc, gdy jesteśmy w potrzebie, dzielimy się radościami i smutkami i wszyskim co nam w duszy gra. Dzięki Inernetowi poznajemy przyjaciół, często prawdziwych przyjaciół, na których możemy liczyć. Być może brzmi to naiwnie, ale tak jest, jeśli ktoś jest otwarty, szczery i ma dobre intencje.„Wystarczy skinąć”  to kolejny już po „Motyle Amadei” (tutaj pisałam: tyle jeszcze mam marzeń i tutaj: dar serca) tomik poezji naszej wspaniałej poetki i internetowej przyjaciółki Bogusi Dmochowskiej.

Bogusia ten tomik dedykuje swoim Bliskim i tym Wszystkim, których spotyka na swej drodze.

„Życzę, by Waszym ścieżkom towarzyszyły zawsze anioły Miłości, Dobra i Nadziei…. Wystarczy skinąć, by zaprosić je do swego życia.
Z serca pozdrawiam, mając nadzieję, że odnajdziecie je także w moich wierszach – Bogumiła”

Wierszem „Wystarczy skinąć” Bogusia wprowadza w swój duchowy świat serca – ….‚chodź zobacz przestrzeń jest pełna Światłości’.

Jestem pod ogromnym wrażeniem Bogusiu czytając Twój wiersz za wierszem, kocham każdy detal, nawet w najtrudniejszych sytuacjach wydobywasz nadzieję. Jesteś piękną duszą i inspitracją.. i dziękuję Ci za to.

Twoja poezja
porusza, wzrusza, serca kruszy
daje ukojenie stroskanej duszy
Zima tuż, tuż….w pięknej metaforze.
Na koniec fragment wiersza „Gruszki”
 
kocham życia każdą sekundę
nie mogąc realnie na wirtualne wędrówki
po miejscach ciekawych codziennie
wyruszam
poznaję ludzi
kolorowe światy
i choć dzieli nas ekran monitora
nie ma bariery dla bratniej duszy
prawdziwe uczuca tam często znajduję
cząstkę siebie zostawiam
piosenkę serca – wiersze
z nadzieją
że nie jest to jeszcze …. łabędzi śpiew
*****Kupując tomik poezji możemy wesprzeć Bogusię w opłatach na rehabilitację co jest istotnie w powrocie do zdrowia.
Szczegółowe informacje tutaj:
link
————-

Blog Bogusi: http://www.beme.com.pl/
*****