Tłusty czwartek…powiedział Bartek

PĄCZKI

Pączek

Był sobie pączek, co nie miął rączek                                                                                    i okrąglutki był jak miesiączek.                                                                                            Miał lukrowana złocistą skórkę,                                                                                            a w środku dziurkę na konfiturkę.                                                                                        Wszyscy go lubią – starsi i dzieci.                                                                                        Na jego widok aż ślinka leci.                                                                                                  Lecz co naprawdę pączki są warte,                                                                                      to przede wszystkim wie tłusty czwartek.

/T. Śliwiak/

paczki-Tlusty-Czwartek-obrazek_sredni_4014126

Tłusty czwartek jest dniem, rozpoczynającym ostatni tydzień karnawału. Data tłustego czwartku jest ruchoma, ponieważ zależy od daty Wielkanocy. Wypada on niecały tydzień przed środą popielcową, po której następuje czterdziestodniowy post. W tym roku tłusty czwartek przypada na 12 lutego. Obecnie ten dzień z powodzeniem można nazwać świętem pączka. Są one wówczas wszechobecne, królują na ladach i wystawach, kusząc swoim zapachem i wyglądem. Ale nie zawsze tak było.

Tłusty czwartek najprawdopodobniej wywodzi się od „tłustego dnia”, obchodzonego raz w roku w starożytnym Rzymie. W tym dniu Rzymianie hucznie świętowali odejście zimy i z radością witali pierwsze dni nadchodzącej wiosny zabawami, zawodami i biesiadami. Na ucztach spożywano tłuste potrawy, mięsa, wino oraz „pączki”zrobione z ciasta chlebowego, nadziane słoniną i smażone na tłuszczu. Chrześcijanie zaakceptowali ten zwyczaj i wpletli go w rok liturgiczny.

pączek

Tłusty czwartek w Małopolsce zwany też był „combrowym czwartkiem”. Znana jest legenda o krakowskim burmistrzu, żyjącym w XVII w., który szczególnie srogo i surowo traktował kobiety targujące na krakowskim rynku. Burmistrz zmarł w tłusty czwartek. Od tego czasu przekupki świętując „odejście” znienawidzonego człowieka, co roku urządzały na rynku zabawy i tańce. Jego nazwisko miało brzmieć właśnie „Comber”.                         Tłusty czwartek jest zwiastunem zakończenia karnawału, który trwa do tradycyjnego wtorkowego „śledzika” przed środą popielcową. Potem następuje Wielki Post trwający od środy popielcowej do mszy Wieczerzy Pańskiej w Wielki Czwartek. Dawniej Wieki Post w tradycji chrześcijańskiej był czasem szczególnym. Był to okres pokuty i oczyszczenia oraz modlitwy i przemyśleń. W okresie postu nie spożywano mięsa i tłuszczy, obowiązywała wstrzemięźliwość od wszelkich uciech. Pewnie dla tego karnawał, a szczególnie jego ostatni tydzień, zwany „tłustym tygodniem” obfitował w huczne biesiady. Przed postem opróżniano spiżarnie z mięsa i tłuszczy. Bogacze suto się objadali, pewnie trochę „na zapas”. Biedni często musieli pozbyć się zwierząt, ponieważ na przednówku brakowało już paszy. Niezależnie od przyczyn, tłusty tydzień cechowała obfitość w tłuste mięsiwa, kaszanki, kiełbasy. Do tego oczywiście słodkości w formie racuchów, pampuchów czy chrustu. A wszystko suto zakrapiane alkoholem. Obecnie z całego tłustego tygodnia szczególnie celebrujemy tłusty czwartek, pozwalając sobie na spożywanie kalorycznych smakołyków.

pą1

Pączki w obecnej formie pojawiły się na przełomie XVII i XVIII w. i od tego czasu stały się nieodłącznym atrybutem tłustego czwartku. W starych wierzeniach spożywanie pączków (szczególnie tych, które zawierały w środku orzecha lub migdała), miało zapewnić dostatek i pomyślność na cały następny rok.

Staropolskie przysłowie mówi: „Powiedział Bartek, że dziś tłusty czwartek, a Bartkowa uwierzyła, dobrych pączków nasmażyła”. Dobre pączki są zrobione z pszennej mąki, żółtek, mleka, drożdży, cukru i tłuszczu. Znawcy twierdzą, że dobry pączek powinien być lekko zapadnięty w środku z jasną obwódką dookoła, co świadczy o tym, że był smażony na świeżym tłuszczu.

Dziś cukiernie oferują szeroki asortyment pączkowych słodkości z nadzieniem różanym, marmoladą, czekoladą lub likierem. Polane lukrem, ze skórką pomarańczową, czekoladą lub posypane cukrem pudrem naprawdę kuszą. Przeciętny Polak w tłusty czwartek zjada od dwóch do trzech pączków. Przeciętny, bo są i tacy którzy potrafią zjeść nawet dziesięć. Rekordziści, którzy co roku biorą udział u konkursach jedzenia pączków na czas, taką ilość potrafią wchłonąć w kilka minut.

marmelade filled bismarck doughnuts

żródło:http://gotowanie.onet.pl

Jedna myśl nt. „Tłusty czwartek…powiedział Bartek

Możliwość komentowania jest wyłączona.